Ukraina vs. Unia: kłopoty dla Polski

Katarzyna Jaźwińska
27-04-2004, 00:00

Kijów i Bruksela spierają się, czy na Ukrainie panuje wolny rynek. Efektem sporu będzie pewnie... odcięcie importu stali do Polski.

Do 1 maja Unia Europejska i Ukraina miały uzgodnić umowę dotyczącą m.in. handlu wyrobami stalowymi. Szanse na porozumienie w tym terminie są minimalne. W efekcie Ukraina może wstrzymać sprzedaż stali do Polski i innych państw unijnych.

— Ukraina postawiła nowe warunki. Chce, by Bruksela uznała ją za kraj o gospodarce rynkowej. Taki status przyznano Rosji, więc Ukraińcy nie chcą być gorsi — mówi Mieczysław Nogaj, dyrektor departamentu polityki handlowej w resorcie gospodarki.

W efekcie umowa nie jest podpisana i nie wiadomo, jaki od maja będzie obowiązywać kontyngent na import stali.

Kontyngenty i potrzeby

— W tym roku Unia mogła sprowadzić z Ukrainy 185 tys. ton wyrobów, a sama Polska importuje blisko 400 tys. ton rocznie. Kontyngent unijny nie został w pełni wykorzystany, więc być może uda nam się w ramach tej kwoty kupić trochę stali z Ukrainy — dodaje dyrektor Nogaj.

Zdaje on jednak sobie sprawę, że kupić stal na Ukrainie nie będzie łatwo — importer z Unii musi bowiem mieć licencję importową, a firma ukraińska — eksportową.

— Ukraińcy zagrozili wstrzymaniem wydawania licencji eksportowych, co może spowodować zahamowanie przywozu wyrobów stalowych do Polski. Zwróciliśmy się więc z prośbą do Brukseli, by polskie firmy kupowały stal na Ukrainie, mając jedynie licencję importową. Czekamy na decyzję — informuje Mieczysław Nogaj.

Ma nadzieję, że rodzimym odbiorcom uda się kupić stal w Rosji. Moskwa bowiem już porozumiała się z Brukselą. Tyle tylko, że Polska znacznie mniej kupuje w Rosji (100 tys. ton). Powód to wyższe ceny.

Skutki barier

— Nie sądzę, aby łatwo można było zastąpić import z Ukrainy stalą rosyjską. Efektem wstrzymania dostaw może być brak stali na rynku, a to z kolei przyniesie dalszy wzrost cen — mówi Andrzej Ciepiela z Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.

Rodzime firmy już dziś mają kłopoty ze wzrostem cen stali (Chiny nakręciły popyt). Odcięcia tanich dostaw z Ukrainy wielu z nich może nie wytrzymać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Ukraina vs. Unia: kłopoty dla Polski