Ukraińcy chcą sami ratować stocznię

opublikowano: 18-07-2013, 00:00

Plan pomocy jest aktualny, jeśli Agencja Rozwoju Przemysłu spełni warunki inwestorów.

Gdańsk Shipyard Group (GSG), właściciel Stoczni Gdańsk, związany z ukraińskimi menedżerami, ma pomysł na uratowanie kolebki Solidarności.

— Zgłaszają się potencjalni inwestorzy zainteresowani nabyciem hali K1. Stanowi ona jednak zabezpieczenie finansowe Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), która kilka lat temu udzieliła stoczni pożyczki i uczestniczyła w podwyższeniu kapitału [ma prawie 25 proc. akcji stoczni — przyp. red.]. Dlatego też poprosiliśmy agencję, by przeniosła zabezpieczenie z K1 na grunty stoczniowe — mówi Jacek Łęski, rzecznik GSG.

Aktywa mają zbliżoną wartość szacowaną na 80-100 mln zł.

Stocznia chce sprzedać halę inwestorowi, którego nazwy nie ujawnia. Wiadomo jedynie, że podpisałaby z nim umowę leasingu zwrotnego, więc nadal mogłaby prowadzić działalność.

Sama sprzedaż hali K1 jednak nie wystarczy. Stoczni na restrukturyzację potrzeba 180 mln zł. Dlatego też, oprócz sprzedaży gruntów, w grę wchodzi dokapitalizowanie jej przez ukraińskich właścicieli. Wcześniej ARP proponowała proporcjonalne dokapitalizowanie, ale wówczas transakcję musiałaby opiniować Bruksela.

Agencja nie skomentowała propozycji Ukraińców. Nieoficjalnie wiadomo, że nie chce zmieniać zabezpieczeń, bo boi się upadłości stoczni. Uważa, że wówczas transakcje zrealizowane pół roku przed bankructwem będą nieważne i zostanie z niczym. Agencja z tej samej przyczyny nie zgodziła się sama odkupić K1 od stoczni.

Przedstawiciele stoczni uważają, że jeśli bankructwo spowoduje unieważnienie zawartych przed nim transakcji, to w efekcie ARP wróci do zabezpieczenia na K1. Decyzyjną wstrzemięźliwość agencji oceniają jako próbę blokowania wejścia inwestora do stoczniowej hali, bo byłby on dla ARP niepotrzebnym konkurentem. Agencja odbudowuje przecież państwowy holding stoczniowy, by zdobywać kontrakty offshore i zlecenia związane z marynarką wojenną. Jest już właścicielem gdyńskiej stoczni Nauta, Energomontrażu Północ Gdynia oraz części akcji Crista, działających z wykorzystaniem majątku dawnej Stoczni Gdynia. ARP dokapitalizowała także pomorską strefę, by ta zainwestowała w uzbrojenie i poprawę stanu gdyńskich stoczniowych gruntów, co umocni pozycję jej holdingu i otworzy drogę do współpracy z nowymi partnerami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu