Ulgi i podwyżki opłat za deszczówkę

Producenci materiałów budowlanych mogą liczyć na ulgi w opłatach za wodę opadową i roztopową. Inni, np. KGHM, sprzeciwiają się podwyżkom

W zaprezentowanej niedawno przez wicepremiera Jarosława Gowina Polityce Przemysłowej sporo miejsca poświęcono różnego rodzaju ulgom i wsparciu firm. Mogą na nie liczyć np. dostawcy materiałów budowlanych, których krąg w Polityce Przemysłowej ograniczono głównie do producentów cementu, wapna, gipsu i betonu. Na liście działań analitycznych i legislacyjnych, mających na celu ułatwienie im funkcjonowania, Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii wymienia „zmniejszenie obciążenia przedsiębiorstw opłatami za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych”.

— Cieszymy się z tych zapowiedzi, bo koszty związane z ich odprowadzaniem i zagospodarowaniem rzeczywiście są sporym obciążeniem dla grup cementowych, ale ostatecznie będzie je można ocenić dopiero wtedy, gdy pojawią się projekty zmian prawnych — mówi Krzysztof Kieres, prezes Stowarzyszenia Producentów Cementu.

Mieszanka wybuchowa:
Mieszanka wybuchowa:
Resort infrastruktury planuje podwyższanie opłat za wodę opadową i roztopową, a MRPiT analizuje możliwość wprowadzenia ulg dla niektórych firm.
Alexei_Zatevakhin

Zapowiedź ograniczenia obciążeń w opłatach za deszczówkę jest sporym zaskoczeniem. W Ministerstwie Infrastruktury (MI) trwają bowiem od wielu miesięcy prace dotyczące m.in. zwiększenia obciążeń za wodę opadową i roztopową. Obecnie opłatami objęte są nieruchomości o powierzchni powyżej 3,5 tys. m kw. w połowie zabudowane. Według przepisów, które zaproponował wchłonięty przez MI resort gospodarki morskiej, opłatami mają być objęte działki mające 600 m kw. i zabudowane w 70 proc. Wielu przedsiębiorców jest przeciwnych zmianom. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji zostały właśnie opublikowane zastrzeżenia zgłoszone m.in. przez grupę KGHM Polska Miedź. Marcin Chludziński, prezes miedziowego kombinatu, informuje, że będą skutkowały poniesieniem przez spółkę opłaty w wysokości 55 mln zł rocznie. Zwraca również uwagę na konieczność naliczania opłaty od każdej nieruchomości, co w tak dużej grupie jak KGHM wymaga przeprowadzenia kosztownych i czasochłonnych obmiarów geodezyjnych. Marcin Chludziński informuje, że w samym Zakładzie Hydrotechnicznym mogą potrwać 1-1,5 roku. Podobne zastrzeżenia zgłosiła Polska Izba Przemysłu Chemicznego. Ryzyko wysokich obciążeń dla podmiotów inwestujących w drogi i kolej dostrzega też Ministerstwo Infrastruktury.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane