Polska waluta zyskała nieco na wartości ze względu na oczekiwania inwestorów na dzisiejszą decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie wysokości stóp procentowych. Liczą oni, iż koszt pieniądza w naszym kraju zostanie podwyższony o 25 punktów bazowych, a pojawiały się również spekulacje o podwyżce o 50 punktów bazowych. Drugi scenariusz jest jednak mało prawdopodobny, natomiast drugi został już w dużej mierze zdyskontowany w poczynaniach inwestorów w związku z czym umocnienie złotego było niewielkie.
Rodzimej walucie pomógł również wczoraj chwilowy spadek awersji do ryzyka, który obrazowało osłabienie jena. Dzisiaj jednak japońska waluta ponownie się umacnia, w związku z czym trudno oczekiwać, by nienajlepsza w ostatnim czasie atmosfera wokół rynków wschodzących uległa znacznej poprawie. Złotemu tym razem mogą pomóc doniesienia z Polski. Jeśli RPP w komunikacie po podjęciu decyzji zasugeruje, iż możliwa jest w tym roku jeszcze jedna podwyżka stóp procentowych w naszym kraju, rodzima waluta powinna zyskać na wartości. Jeśli jednak nie padną takie sugestie, inwestorzy mogą przystąpić do realizacji zysków, co doprowadzi kursy USD/PLN oraz w EUR/PLN w okolice poziomów odpowiednio 2,51 oraz 3,70.
Na rynku złotego możliwe są chwilowe korekty, jednak w dłuższej perspektywie polska waluta będzie pozostawać silna, m.in. ze względu na dobre perspektywy wzrostu rodzimej gospodarki. Najnowsze dane, które wskażą nam w jakim tempie rozwija się nasz kraj obecnie, zostaną przedstawione w piątek. Będą one dotyczyć dynamiki PKB w trzecim kwartale. Oczekuje się co prawda, że obniży się ona do poziomu 5,9%, jednak w dalszym ciągu jest to dobre tempo, które dobrze rokuje na przyszłość. Jeśli jednak zawirowania na światowych rynkach finansowych doprowadzą do spowolnienia światowych gospodarek, dość silnie odczuje je również nasz kraj, co z kolei może przełożyć się na osłabienie złotego.
Na początku dzisiejszej sesji kurs EUR/USD
wybił się dołem z obszaru ostatniej konsolidacji 1,48-1,49 i o godz. 9.30
obniżył się do poziomu 1,4750. Ruch ten może przynieść silniejszą korektę kursu
tej pary walutowej. Do osłabienia euro względem dolara mogły przyczynić się
poranne dane makroekonomiczne z Niemiec. Indeks nastrojów konsumentów GfK spadł
tam do najniższego poziomu od niemal dwóch lat. Coraz bardziej prawdopodobny
staje się fakt, że negatywne skutki zawirowań na rynku finansowym w USA silnie
osłabią tempo rozwoju europejskiej gospodarki. O tym czy już w trzecim kwartale
były one odczuwalne przekonamy się w piątek, kiedy to ze strefy euro zostaną
przedstawione dane na temat dynamiki PKB w trzecim kwartale.
Dla
kształtowania się kursu EUR/USD istotniejsze będą jednak dzisiejsze doniesienia
makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. O godz. 14:30 zostanie przedstawiona
październikowa dynamika zamówień na dobra trwałe, natomiast półtorej godziny
później poznamy najważniejsze dzisiejsze dane dotyczące wielkości sprzedaży
domów na rynku wtórnym. Oczekuje się, że odnotowała ona niewielki spadek z 5,04
mln we wrześniu do 5 mln w październiku. Wynik niższy od prognoz może zahamować
obserwowane w ostatnich godzinach umocnienie dolara, gdyż ponownie wzrosną
nadzieje inwestorów na obniżkę stóp procentowych w USA. Dane równe bądź nieco
lepsze od ostatnich wskazań powinny natomiast wzmocnić siłę korekty EUR/USD.
Pierwszym silniejszym wsparciem, które mogłoby ją zatrzymać jest dopiero poziom
1,4660.
Atmosfera wokół amerykańskiej gospodarki w dalszym ciągu nie jest
jednak najlepsza i fakt ten będzie osłabiać siłę ewentualnych kolejnych korekt
kursu EUR/USD. Wczoraj ze Stanów Zjednoczonych nadeszły kolejne niepokojące
doniesienia. O stratach spowodowanych kryzysem rynku nieruchomości poinformował
drugi co do wielkości w USA podmiot udzielający pożyczek hipotecznych. Tego typu
informację będą jeszcze prawdopodobnie napływać na rynek przez kilka miesięcy
dlatego nie można jeszcze liczyć na odwrócenie trendu wzrostowego pary
EUR/USD.
Sporządził
Tomasz Regulski
Departament
Doradztwa i Analiz
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.