Ministerstwo Infrastruktury i Gdańsk Transport Company, koncesjonariusz autostrady A-1, parafowali umowę koncesyjną. Podpisanie dokumentu nastąpi pod koniec roku. Spółka zbuduje magistalę, jeśli Skarb Państwa da jej 100 proc. gwarancji na kredyty.
Po pięciu latach od otrzymania koncesji na budowę i eksploatację autostrady A-1 (Gdańsk-Toruń), spółka Gdańsk Transport Co. (GTC) parafowała umowę z resortem infrastruktury. Faktyczne podpisanie nastąpi natomiast pod koniec roku. Jednocześnie spółka przedstawi również uzgodnione z kredytodawcami propozycje sfinansowania inwestycji. Dzięki temu w przyszłym roku GTC będzie mogła rozpocząć budowę odcinka autostrady północ-południe.
Umowa będzie zawierać wiele warunków. Najważniejszy to przyjęcie przez parlament ustaw — o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych i o budowie oraz eksploatacji autostrad, dzięki czemu koncesjonarisz ma szanse otrzymać 100 proc. gwarancji na kredyty. Dotychczas ustawa o budowie autostrad płatnych przewidywała gwarancje sięgające 50 proc. wysokości kredytu. Tadeusz Suwara, generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad informuje, że rozważane jest wprowadzenie możliwości udzielania 100-proc. gwarancji budżetowych dla koncesjonariuszy. Tu jednak pojawia się kolejny warunek. Odcinki autostrad zbudowanych przez koncesjonariuszy, którzy zechcą otrzymać pełne rządowe poręczenia, muszą być bezpłatne. Oznacza to, że koncesjonariusz, zamiast pobierać opłaty na bramkach, będzie otrzymywać pieniądze za zbudowaną i eksploatowaną drogę z funduszu zarządzanego przez zarząd dróg krajowych (obecnie GDDKiA).
Dziś trudno dokładnie określić, jak duże gwarancje może otrzymać GTC. We wcześniejszych, wstępnych projektach, publikowanych przez Agencję Budowy i Eksploatacji Autostrad, koszty szacowano na 3,82-3,91 mld zł.
Projekty spółki pokazywały scenariusze, zgodnie z którymi budowa 1 km autostrady z Gdańska do Torunia będzie kosztować średnio 5 mln EUR (ponad 20 mln zł), a łącznie z kosztami finansowania 7 mln EUR (28 mln zł). To oznaczałoby, że budowa i finansowanie całego 152-km odcinka pochłonie odpowiednio 3,1 mld zł i 4,34 mld zł. Według różnych biznesplanów, środki własne koncesjonariusza stanowiły 10-20 proc. inwestycji. Zakładając, że budowa magistrali będzie kosztowała około 3 mld zł, a koncesjonariusz wyłoży jedną piątą z własnych środków, gwarancje kredytowe sięgną niespełna 2,5 mld zł.