Umowy można zawierać również przez internet

Patrycja Otto
opublikowano: 2003-11-25 00:00

Od końca września nowelizacja kodeksu cywilnego stała się faktem. Jednak wprowadzone przez nią zmiany mogą okazać się nieskuteczne.

Znowelizowana ustawa reguluje istotną dla przedsiębiorstw budowlanych kwestię solidarnej odpowiedzialności inwestora i generalnego wykonawcy wobec podwykonawców. Ma to na celu ograniczenie liczby upadłości małych i średnich przedsiębiorców, którzy często są kontrahentami dużych przedsiębiorstw. Odpowiedzialność solidarna dotyczy zobowiązań powstałych w związku z realizacją robót budowlanych zleconych przez inwestora na podstawie umowy zawartej z wykonawcą.

— W ten sposób zabezpieczono prawa podwykonawców w zakresie płatności za wykonane prace budowlane. Zawarcie umowy z podwykonawcami wymaga akceptacji inwestora, który powinien wyrazić zgodę w ciągu 14 dni — informuje Jolanta Zimoch-Nowakowska, adwokat z kancelarii Lovells.

Jej przyjęcie ma zatem znaczenie dla stosunków umownych między inwestorem a wykonawcą. Zobowiązuje tego pierwszego do wnikliwej oceny kondycji finansowej i zdolności kredytowej wykonawcy. W przypadku wątpliwości może on zażądać gwarancji bankowych lub ubezpieczenia.

Uwaga! data

Kolejną zmianą jest wprowadzenie możliwości składania oferty w postaci elektronicznej. Wiąże ona składającego, jeżeli druga strona niezwłocznie potwierdzi jej otrzymanie. Ma to ułatwić obrót gospodarczy. Problem jednak w tym, że termin „niezwłocznie” nie został sprecyzowany. W rezultacie mało kto będzie zawierał umowy przez internet.

Nowelizacja daje też możliwość odwołania każdej oferty złożonej między przedsiębiorcami (także tej, która doszła do adresata). Odwołanie musi jednak nastąpić zanim druga strona odeśle oświadczenie o jej przyjęciu.

— Nie będzie to jednak możliwe, gdy oferent określił w ofercie termin jej przyjęcia lub gdy taka nieodwołalność wynika z jej treści — tłumaczy Jolanta Zimoch-Nowakowska.

Rozszerzono ponadto krąg podmiotów, które mogą żądać unieważnienia umowy zawartej w drodze przetargu czy aukcji. Oprócz stron, z wnioskiem może wystąpić każdy podmiot, który uczestniczył w przetargu. Zdaniem Jolanty Zimoch-Nowakowskiej, zwiększona kontrola przyczyni się do lepszego przestrzegania zasad prowadzonych przetargów czy aukcji.

Zmiany nastąpiły także w zakresie umowy przedwstępnej, w której nie trzeba już zamieszczać terminu zawarcia umowy przyrzeczonej. Określi go podmiot uprawniony do żądania jej zawarcia. Jeżeli takie prawo przysługuje obu stronom, a każdy z podmiotów wskazał inną datę, przyjmuje się, że obowiązuje termin wcześniej wyznaczony. Określenia daty zawarcia umowy ostatecznej należy dokonać w ciągu roku od dnia podpisania umowy przedwstępnej. W przeciwnym razie zawarcia umowy przyrzeczonej nie można już żądać.

Prawo do ochrony

— Roszczenia z umowy przedwstępnej przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta. W przypadku oddalenia przez sąd żądania zawarcia umowy przyrzeczonej roszczenia przedawniają się z upływem roku od momentu uprawomocnienia się orzeczenia — dodaje Jolanta Zimoch-Nowakowska.

Zdaniem adwokat, zupełną nowością, jaką wprowadziła nowelizacja k.c. do polskiego prawa, są przepisy mówiące o ochronie przysługującej firmie.

— Przedsiębiorca, którego prawa zostały naruszone, może domagać się od winnego usunięcia skutków, naprawienia szkody oraz zwrotu uzyskanych korzyści. Przepis ten jest konsekwencją dostosowania polskiego prawa do wymogów Unii Europejskiej, gdzie nazwa firmy jest wartością absolutnie chronioną — wyjaśnia Jolanta Zimoch-Nowakowska.

Wreszcie do k.c. inkorporowano z kodeksu spółek handlowych zapisy dotyczące prokury. Jest to instytucja prawna, która upoważnia do działania w imieniu przedsiębiorcy i prowadzenia wszystkich czynności związanych z funkcjonowaniem firmy. Zakres prokury nie obejmuje jednak jej sprzedaży oraz zbycia i obciążenia należących do niej nieruchomości.