Umowy warto podpisywać zdalnie

  • Łukasz Korycki
opublikowano: 09-07-2021, 06:30

Procedura podpisywania dokumentów online jest bezpieczniejsza niż dokonywanie tego w sposób tradycyjny — mówi Paweł Punda, prawnik nowych technologii i cyberbezpieczeństwa w InTerms Radcowie Prawni i Adwokaci.

„PB”: Gdzie przy zawieraniu umów wymagany jest jeszcze dokument papierowy?

Paweł Punda: Tych dziedzin cały czas jest niestety sporo. To np. obrót nieruchomościami, który wymaga wizyty u notariusza i sporządzenia aktu notarialnego, mimo że technologia daje możliwość, żeby tej wizyty zaniechać. Mogłaby się przecież odbywać podczas spotkania przez Zoom, Teams czy jakikolwiek inny komunikator. Podpisy mogą być złożone kwalifikowanym podpisem elektronicznym. W ostatnim czasie Polski Związek Deweloperów wystąpił nawet z wnioskiem do ministra cyfryzacji z apelem, żeby udrożnić ten kanał zawierania umów. Deweloperzy napotykają bowiem przeszkody w przeniesieniu własności nieruchomości, ponieważ zdarza się, że kancelarie notarialne albo nie działają, albo działają w ograniczonym zakresie. Podpisania dokumentów papierowych wymaga ustanowienie hipoteki, zabezpieczenie transakcji, sporządzenie testamentu czy skuteczne złożenie zapisu windykacyjnego. Teoretycznie wszystkie te czynności można jednak wykonać online.

Grzegorz Kawecki

W umowach biznesowych też będziemy potrzebowali długopisu?

Będzie nam potrzebny np. przy umowie leasingu, czyli jednej z najczęściej zawieranych umów w obrocie gospodarczym. Choć są tu już pewne jaskółki. Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad zmianami w Kodeksie cywilnym. Prawdopodobnie dopuszczalna będzie forma dokumentowa, co oznacza, że umowa leasingu może być zawarta w dowolny sposób — mógłby to być SMS, rozmowa telefoniczna czy kliknięcie na tablecie.

Jest szansa, że nie będziemy musieli iść osobiście do notariusza, by np. sporządzić umowę kupna nieruchomości?

Niestety, na razie w tej kwestii nic się nie dzieje. Nie ma chyba zresztą tak dużej presji, bo w grę wchodzą kwestie mentalne. Wiele osób utożsamia wizytę u notariusza z wydarzeniem, które jest ważną czynnością w naszym życiu. Jeśli nawet coś się zmieni w tej kwestii, to w dłuższej perspektywie pozostanie pewien dualizm analogowo-cyfrowy. Będziemy mieli wybór.

Czy zawarcie umowy zdalnie wymaga dużego wysiłku?

Są dwa rodzaje umów zawieranych zdalnie. Jedna w tzw. formie dokumentowej, a druga elektronicznej. W przypadku obu podpisanie jest bardzo proste, intuicyjne, nie przysporzy żadnych trudności. W przypadku formy dokumentowej jest to kliknięcie „zapłać” czy „zamów”, potwierdzenie SMS-em, może to też być rozmowa telefoniczna, w wyniku której także dojdzie do zawarcia umowy. Spotykamy się z tym na co dzień, np. robiąc zakupy w internecie. Jeżeli chodzi o zawieranie umów w formie elektronicznej, to tutaj przychodzi nam z pomocą technologia. Wymaga to zaangażowania aplikacji czy tokena. Najczęściej wygląda to tak, że otwieramy aplikację, uploadujemy dokument, który chcemy podpisać, potwierdzamy, że chcemy podpisać, autoryzujemy czynność PIN-em lub w sposób, jakiego oczekuje dostawca.

Kiedy przy podpisywaniu umowy zdalnej musimy użyć tzw. podpisu kwalifikowanego?

W przypadku tych umów, gdzie jest wymóg formy pisemnej pod rygorem nieważności. W takich przypadkach wymagany jest podpis elektroniczny, bowiem wówczas równa się on podpisowi własnoręcznemu.

Czy podpisywanie umowy drogą elektroniczną jest bezpieczne? Tyle mówi się teraz o różnego rodzaju atakach hakerskich...

Podpisanie umowy w formie elektronicznej jest co najmniej tak samo bezpieczne jak podpisanie umowy w formie pisemnej. W przypadku kwalifikowalnych form podpisywania umowy w formie elektronicznej przychodzi nam z pomocą technologia, która daje pewność co do osoby, z którą ją podpisujemy. Mamy zapewnioną integralność danych czy też treść umowy, czyli mamy pewność, że nikt nam jej w locie nie podmieni. Proszę też pamiętać, że w przypadku kwalifikowanych form podpisywania umów dostawcami rozwiązań są w Polsce certyfikowane podmioty. Jest ich bodaj pięć i były audytowane już na etapie uzyskania akredytacji. Co ważne — posiadają także ubezpieczenie i biorą na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo transakcji.

Podcast Puls Biznesu do słuchania co piątek od rana w twojej aplikacji podcastowej oraz na pb.pl/dosłuchania

dziś: „Papierowa transformacja”

goście: Michał Kanownik — Cyfrowa Polska, Michał Miszułowicz — BNP Paribas Bank Polska, Paweł Punda — InTerms Radcowie Prawni i Adwokaci, Paweł Rogalka — Stowarzyszenie Papierników Polskich, Kamil Wyszkowski — United Nations Global Compact

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane