UNCTAD sprowadza Polskę na ziemię

Pozytywne raporty o atrakcyjności inwestycyjnej nie powinny uśpić naszej czujności: kapitału napływa mało i więcej nie będzie

11,4 mld USD, o 15 proc. mniej niż rok wcześniej — tyle bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) napłynęło do Polski w 2016 r., wynika z raportu UNCTAD, agendy ONZ ds. handlu i rozwoju. Globalnie BIZ spadły o 2 proc., do 1,76 bln USD, najmocniej w krajach rozwijających się — o 14 proc. w krajach rozwiniętych urosły o 5 proc., choć Europa zanotowała 6-procentowy spadek — na 32 kraje aż 19 miało mniej inwestycji. W Europie Środkowej i Wschodniej sytuacja zmieniła się niewiele lub się poprawiła. Z Węgier kapitał nadal odpływał, ale o ponad połowę mniej niż rok wcześniej.

Wielka nieobecna

Spadek w Polsce bije w oczy. Kilkanaście dni temu EY opublikował raport o ogłoszonych w 2016 r. inwestycjach. Polska z 256 projektami pierwszy raz od 2008 r. weszła do pierwszej piątki w Europie. Wcześniej raport fDi Markets też pokazał duży wzrost liczby inwestycji w Polsce. W raporcie UNCTAD opublikowanym w 2015 r. nasz kraj po raz pierwszy w historii znalazł się w pierwszej dwudziestce na świecie pod względem napływu BIZ (aby wejść do niej w 2016 r., trzeba było ściągnąć co najmniej 14 mld USD, co zrobiła Angola), a w 2014 r. był wymieniany przez inwestorów w grupie najbardziej atrakcyjnych miejsc na lata 2014-16. W tegorocznym raporcie brakuje Polski.

— Polska przyciągnęła w 2016 r. najwięcej BIZ w regionie, ale to naturalne dla największego kraju. Jednak w zestawieniu ze skalą gospodarki czy liczbą ludności nie jesteśmy liderem. Polska mogłaby przyciągać dużo więcej BIZ, ale się nie wysila — uważa Zbigniew Zimny, były ekspert UNCTAD, obecnie wykładowca w Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Polska znalazła się w raporcie UNCTAD razem z Węgrami w ramce poświęconej dezinwestycjom spowodowanym polityką rządów. Mimo to ekspert chwali wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

— Spotyka się z dużymi i ważnymi inwestorami zagranicznymi. Dyplomacja biznesowa na wysokim szczeblu ma duże znaczenie w przyciąganiu dużych projektów. Orban uprawiał nieprzychylną inwestorom retorykę, ale cały czas kultywował dobre kontakty z Audi i Węgry mają fabrykę tej marki. Premier Słowacji przyjechał do hotelu ekipy Jaguara i dał jej szefowi numer komórki, by w razie problemów dzwonił o każdej porze — mówi Zbigniew Zimny.

Trzy powody do radości

Do beczki dziegciu UNCTAD wrzuciła łyżkę miodu: największyw historii poziom inwestycji wypływających za granicę, 6,4 mld USD, dowodzi aktywności polskich firm, które przejmują i budują na świecie. Jednak żebyśmy weszli do pierwszej dwudziestki największych inwestorów, kapitału wypływającego z Polski musiałoby być prawie trzykrotnie więcej. Wysokość kapitału to nie wszystko.

— Z danych E&Y o zatrudnieniu wyłania się dużo lepszy obraz BIZ w Polsce. Od 2013 r. co roku liczba powstających miejsc pracy zwiększała się o kilka tysięcy i przekroczyła 22 tys. w 2016 r., co jest drugim wynikiem w Europie. Czy to możliwe, że liczba zatrudnionych rośnie, choć wartość BIZ się obniża? Zatrudnienie w centrach usług rośnie w Polsce o 20 proc. rocznie. Przeciętny wydatek kapitałowy na założenie takiego centrum to 1-3 mln USD. Firmy nie budują fabryk, tylko wynajmują biura, a ich kapitał to komputery i oprogramowanie, często w leasingu — wyjaśnia Zbigniew Zimny.

Trzeba również pamiętać, że UNCTAD bazuje na wstępnych danych NBP, jeszcze niezweryfikowanych. Rok temu o tej porze eksperci biadolili nad dramatycznym spadkiem BIZ w Polsce, do 7,5 mld USD, ale po weryfikacji okazało się, że w 2015 r. napłynęło 13,5 mld USD. Może 2016 r. też był lepszy…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / UNCTAD sprowadza Polskę na ziemię