Nasze członkostwo w strukturach Unii Europejskiej doprowadzi do przeobrażeń branży transportowej i kurierskiej.
Nowe warunki gospodarcze to przede wszystkim wzrost konkurencji.
— Polskie firmy z różnych branż, żeby przetrwać, będą bardziej intensywnie szukać sposobów ograniczania kosztów. Racjonalizacja kosztów transportu i magazynowania wymusi na wielu z nich szersze korzystanie z usług wyspecjalizowanych firm kurierskich, które zapewniają dostawą materiałów i towarów w systemie Just in Time — mówi Piotr Racławski, dyrektor ds. rozwoju i analiz w Messenger Service Stolica.
— Przed firmami kurierskimi pojawią się całkiem nowe problemy. Mam tu na myśli surowe normy ekologiczne i wysokie oczekiwania co do obsługi okołosprzedażnej — dodaje Robert Mianowski, dyrektor generalny TNT.
Duzi operatorzy w większości już teraz są doskonale przygotowani do funkcjonawania w strukturach unijnych i nie obawiają się wejścia do nich. Wstąpienie Polski do UE jest dla nich dużą szansą, przede wszystkim na zdobycie nowych klientów.
— Uzyskanie przez nas członkostwa w Unii stworzy też możliwość rozwoju nowego biznesu, rozwoju platformy logistycznej i jakości oferowanych usług — mówi Aleksander Morozowski, prezes zarządu Servisco.
Jednak przed firmami chcącymi wykorzystać szansę, jaką daje im UE, stoi wiele wyzwań.
— Konieczne będzie wprowadzenie nowych, lepszych środków transportu oraz zapewnienia serwisu na każdym etapie łańcucha obiegu produktów na rynku. Wymagać to będzie oczywiście nakładów i nowej organizacji — wylicza Aleksander Morozowski.
Jedną z najważniejszych zmian będzie włączenie Polski do wspólnego obszaru Piętnastki i objęcie tym samym ponad 80 proc. polskiej wymiany handlowej unijnymi procedurami celnymi.
— Poza oczywistymi korzyściami dla importerów w postaci przyspieszenia obrotu towarowego i racjonalizacji przepisów celnych, istotne korzyści odnotują również firmy kurierskie. Dzięki eliminacji czasochłonnych odpraw celnych, będą one mogły zaoferować klientom krótszy czas doręczenia przesyłki. Po drugie, redukcja zatrudnienia w pionach importowych pozwoli na przesunięcie i lepsze wykorzystanie ich dotychczasowych pracowników w innych działach firmy — wyjaśnia Robert Mianowski.
Należy też pamiętać, że po wstąpieniu Polski do UE ulegną liberalizacji przepisy pocztowe.
— Spowoduje to ograniczenie monopolu Poczty Polskiej i otwarcie nowych, wcześniej niedostępnych dla firm kurierskich segmentów rynku (przesyłki listowe) — dodaje Piotr Racławski.
Polski rynek usług kurierskich, mimo dotychczasowego dynamicznego wzrostu, pozostaje w tyle za rynkami w pozostałych krajach europejskich.
— Liczba przesyłek kurierskich na 1 mieszkańca jest siedmiokrotnie wyższa w Hiszpanii niż w Polsce. Ten przykład pokazuje pole do dalszego rozwoju rynku — wyjaśnia Piotr Racławski.
Jednym z pozytywnych aspektów wstąpienia naszego kraju do UE będzie, jak zauważa Ewald Th. J. Raben, prezes zarządu firmy Szybka Paczka, skrócenie czasu dostawy paczek nadawanych w ramach przewozów międzynarodowych.
— Będzie można dokładnie zaplanować konkretną liczbę godzin przejazdu samochodu np. z Warszawy do innej stolicy europejskiej. Poza tym nasze członkostwo w UE przyczyni się do jeszcze bardziej dynamicznego rozwoju rynku paczek — dodaje Ewald Th. J. Raben.
Wejście Polski do UE otworzy drzwi dla nowych konkurentów w branży usług kurierskich.
— Według nas, w ciągu 3-4 lat rynek polski stanie się atrakcyjny dla wielkich europejskich operatorów pocztowych, którzy będą chcieli się na nim umiejscowić. Swoją pozycję na rynku obronią te firmy kurierskie, które będą mogły w pełni zaspokoić rosnące wymagania klientów — tłumaczy Piotr Racławski.
Jego zdaniem, na europejskim konkurencyjnym rynku, przetrwają duże nowoczesne firmy z bazą lojalnych klientów i wsparciem kapitałowym. Należą do tej grupy m.in. Servisco (z udziałem Deutsche Post), Stolica (pomoc ze strony Enterprise Investors, firmy zarządzającej funduszem inwestycyjnym) czy Masterlink (wsparcie Poczty Szwedzkiej). W gorszej sytuacji będą małe i średnie firmy o ograniczonym potencjale kapitałowym.
Jak zauważa Aleksander Morozowski, mniejsze firmy kurierskie poradzą sobie w nowych warunkach, jeśli będą działały na zasadzie zgrupowania przez koordynatora, czyli po prostu zrzeszania się pod egidą jednego operatora rozdzielającego zlecenia.
Innym wyjściem dla mniejszych przedsiębiorstw kurierskich jest działanie w niszach rynkowych. Czyli praca w takich sektorach i dla takich klientów, którzy nie są inte- resujący dla dużych opera- torów.