Unia to nadal wielka szansa

TADEUSZ GÓRALSKI
09-05-2013, 00:00

Kryzys jeszcze się nie kończy, ale najgorsze mamy już za sobą.

Mam na myśli koniec ubiegłego roku, kiedy przedsiębiorcy nie wiedzieli, ile pieniędzy unijnych pozostało do wydania z poprzedniej perspektywy budżetowej oraz jak dużą kwotę dostanie Polska na lata 2014-20. Ponadto inwestycje wyhamowała wyjątkowo długa zima, ale początek roku był już dobry — Polska otrzymała z UE informację o kilkuset miliardach euro do wykorzystania w następnej siedmiolatce, okazało się też, że dużo pieniędzy nie zostało wykorzystanych z poprzedniego okresu i koordynatorzy ogłosili bardzo dużo konkursów. Koniunkturę napędzić może jednak nie tylko świadomość dużych pieniędzy do zdobycia, ale także przyszłoroczna perspektywa wyborów. Samorządy i rządzący będą teraz zapewne starali się za wszelką cenę pobudzić inwestycje, by były realizowane w 2014 r.

W poprzednim okresie budżetowym 2007-13 otrzymaliśmy 400 mld EUR, czyli równowartość 1/3 naszego budżetu. Gdybyśmy dziewięć lat temu do UE nie weszli, Polska z całą pewnością rozwijałaby się wolniej, mielibyśmy dużo większą emigrację zawodową, szczególnie młodych ludzi. Byłby też niższy poziom edukacji. Dużo wolniej rozwijałby się także rynek budowlany. Otrzymaliśmy nie tylko konkretne programy wsparcia, ale także kapitał banków unijnych, które weszły na polski rynek (kredyty hipoteczne), nowe technologie i lokowanie produkcji zachodnich koncernów w naszym kraju. Dzięki szybkiej zmianie przepisów Polska stała się państwem stabilności prawnej, co także spowodowało, że wielkie koncerny chętniej u nas inwestują.

Siłą gospodarki jest przedsiębiorczość ludzi, dlatego dziś UE kładzie nacisk nie tylko na duże inwestycje, ale także na rozwój małych i średnich przedsiębiorstw. Unijne pieniądze były jednym z największych motywatorów dla tego segmentu w Polsce. Były alternatywą dla kredytów, ale wymagały od biznesu zdobywania wiedzy. Wprowadzały też do gospodarki młodych ludzi. Dzięki temu udało nam się wykształcić młodych menedżerów i rozwinąć dużą liczbę małych i średnich firm. W tym właśnie tkwią możliwości rozwoju polskiej gospodarki. To podstawowy czynnik różniący nas od innych unijnych państw, które obecnie mają problemy. Ale tych przedsiębiorstw powinno być znacznie więcej, dlatego potrzebna jest motywacja ze strony państwa dla małego i średniego biznesu.

Teraz najbardziej istotne są inwestycje w innowacyjną gospodarkę. Walka polityczna nie może psuć skoordynowanej strategii utrzymania wzrostu gospodarczego, która musi pozostać niezmienna niezależnie od tego, kto stoi u steru. Kiedy zakończy się nadchodząca siedmiolatka budżetowa, rok 2021 będzie dla nas wszystkich wielkim egzaminem. Odpowiemy wtedy na pytanie, czy zdążyliśmy się wyedukować i wypracować samodzielność na rynkach światowych. Jeśli zdamy ten egzamin, a na rynkach światowych nie wydarzy się nic nieprzewidywalnego — wariant cypryjski Polsce nie grozi. Jestem o tym przekonany nie tylko przy okazji Dnia Europy.

TADEUSZ GÓRALSKI

prezes Quality All Development Grupa Kapitałowa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TADEUSZ GÓRALSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Unia to nadal wielka szansa