Akcje inwestora Pekao i Banku BPH już wkrótce będzie można kupić na warszawskiej giełdzie. Skuszą zapewne głównie instytucje.
Akcje Unicredit, kierowanego przez Alessandro Profumo, notowane są na włoskiej giełdzie. Wartość rynkowa banku przekracza 70 mld EUR (260 mld zł). To więcej, niż wynosi kapitalizacja banków notowanych na giełdzie w Warszawie, na którą Unicredit się wybiera.
— Odbędzie się to bez emisji, na zasadzie dual listingu. Wejście Unicredit na giełdę to część planu obecności grupy na rynku polskim, w pewnym sensie pokłosie fuzji Pekao i Banku BPH — powiedział Ludwik Sobolewski, prezes GPW, w wywiadzie dla Radia PiN.
Unicredit z pewnością przyciągnie uwagę krajowych inwestorów instytucjonalnych, w tym zwłaszcza funduszy emerytalnych, które narzekają na ograniczenia prawne i limity w inwestycjach za granicą. Atrakcyjność papierów włoskiego banku zwiększa dodatkowo to, że są one pod względem wskaźników zdecydowanie tańsze od walorów rodzimych przedstawicieli sektora.
Najpopularniejszy wskaźnik cena do zysku (P/E) dla Unicredit wynosi 11,2 (dla zysku za 2006 r.), a przy uwzględnieniu prognoz na lata 2007 i 2008 spada do 9,2 i 8,2. Tymczasem mediana dla dziewięciu rodzimych banków to 23,8 (dla wyniku za 2006 r.), 17,9 (prognoza na 2007) oraz 14,6 (prognoza na 2008, wg DI BRE). Podobnie jest ze wskaźnikiem cena do wartości księgowej.
Unicredit jest ponadto dużo bardziej hojny dla akcjonariuszy, jeśli chodzi o wielkość wypłacanej dywidendy. Pod względem stopy dywidendy (stosunku premii z zysku przypadającej na akcję do ceny akcji) Włosi ustępują tylko Millennium. Relatywnie niższy w przypadku Unicredit jest tylko wskaźnik ROE (rentowność kapitałów własnych). O ile jednak na tle drogich banków z GPW właściciel Pekao wypada korzystnie, o tyle jego wskaźniki są zbieżne ze średnimi dla porównywalnych walorów zagranicznych.
Kurs Unicredit spadał wczoraj na Borsa Italiana o 1,5 proc. — do 5,34 EUR. To ledwie 4 proc. powyżej tegorocznego minimum, zanotowanego 9 listopada, i aż 30 proc. poniżej maksimum z 26 kwietnia.