Unikatowy patent mBanku na mOkazje

opublikowano: 14-02-2013, 00:00

Internetowy gracz uruchomi program rabatowy, w którym nagrody dla klientów fundują... sprzedawcy.

Po raz pierwszy Polacy wzięli udział w organizowanych co kwartał w czterech różnych miastach na świecie konferencji Finovate, gdzie prezentowane są najbardziej innowacyjne rozwiązania. Do Londynu na zimową sesję przyjechały Comarch i mBank (wspólnie z Efigence). Warto dodać, że na imprezę można dostać się dzięki zaproszeniu organizatorów.

Minimum kliknięć

Na Finovate przyjeżdżają firmy dojrzałe, młode biznesy innowacyjne lub w ogóle start-upy. Jedni szukają klientów na gotowe, innowacyjne rozwiązania, drudzy — inwestorów, którzy pomogą rozwinąć skrzydła. Wyjątkiem w tej grupie jest mBank, ponieważ przyjechał na Finovate, żeby się po prostu pochwalić. Giełdowa spółka zaprezentowała kolejną odsłonę projektu znanego pod nazwą nowy mBank. Kilka tygodni temu po raz pierwszy pokazała, jak wygląda system transakcyjny, którego zasadniczą cechą jest łatwość obsługi. Jednym z celów twórców systemu było ograniczenie do minimum liczby kliknięć, potrzebnych do nawigacji. Podczas Finovate mBank zaprezentował kolejny jego fragment — przelewy. Obowiązuje ta sama zasada minimalizacji liczby kliknięć. Pieniądze można wysłać esemesem, mejlem i przelew staje się właściwie załącznikiem do wiadomości. Odbiorca nie musi mieć konta w mBanku.

Bonus z automatu

Oba rozwiązania, choć nowatorskie, rewolucji w bankowości nie czynią. Przełomowy charakter mogą mieć natomiast mOkazje. Michał Panowicz, szef projektu nowego mBanku, twierdzi, że to pierwsze tego typu rozwiązanie w Europie. Chodzi o program partnerski i rabatowy dla handlowców, którego innowacyjność polega na tym, że to sprzedawcy fundują nagrody klientom banku. Obecnie rozmaite punkty, mile i moneyback są finansowane zazwyczaj z interchange. Wpływy z tego tytułu jednak się skurczą. Niebankowe programy rabatowe — jak Payback — wymagają wyrobienia specjalnej karty, a udział w nich gratyfikowany jest punktami. Uczestnik nie zawsze wie, gdzie może liczyć na gratyfikację, a sprzedawca też nie zawsze pyta, czy klient zbiera punkty. Zasada działania mOkazji jest inna.

— Klient dostanie zwrot części wydatków automatycznie. Wystarczy, że wybierze ofertę danego sprzedawcy np. w serwisie transakcyjnym lub aplikacji na Facebooku — mówi Aleksandra Król, odpowiedzialna za projekt. Kiedy znajdzie się w wybranym sklepie, bonus z automatu zostanie naliczony podczas płatności kartą i w formie pieniężnej (jako procent transakcji)przekazany na konto. Michał Panowicz mówi, że dzięki mOkazji klient może zainkasować tyle, ile przeciętny Polak zarabia na lokatach w ciągu roku, czyli nawet kilkaset złotych.

Sieci na celowniku

Pieniądze będą pochodzić z kasy handlowców. Michał Panowicz przekonuje, że jest to jeden z najtańszych sposobów zdobycia klienta.

— Program opiera się na zasadzie win-win. Oferta sprzedawcy nie trafi do przypadkowych osób, ale wyselekcjonowanej i zainteresowanej grupy. Znamy zwyczaje zakupowe naszych klientów, wiemy, gdzie, co i za ile kupują. Poprzez partnerstwo ze sprzedawcą możemy zaoferować im zniżki w konkretnych sklepach — wyjaśnia Michał Panowicz.

mBank prowadzi obecnie rozmowy z 25 sieciami handlowymi i sprzedawcami.

— Wybieramy partnerów pod kątem użyteczności dla naszych klientów. W pierwszej kolejności chcemy zaprosić do programu sklepy, gdzie robimy codzienne zakupy — mówi Michał Panowicz. Nowy mBank będzie udostępniamy klientom — podobnie jak informacje o projekcie — partiami. Jak się dowiedzieliśmy, mOkazje pójdą na pierwszy ogień. Strona facebookowa z programem rabatowym wkrótce będzie dostępna dla klientów.

Z Krakowa w świat

Comarch na zimowej odsłonie Finovate pokazał nowy pomysł na połączenie serwisu transakcyjnego z menedżerem finansowym (obecnie większość banków oddziela oba narzędzia) oraz program do zarządzania finansami zamożniejszych klientów. Krakowska spółka staje się jednym z większych dostawców tego typu rozwiązań. W Polsce z systemu Comarchu korzysta Bank BPH, w Europie — BNP Paribas. Według naszych informacji, Francuzi chcą wdrożyć program też w Polsce. Dla całej grupy kupił go również bank Unicredit.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane