Unimięs utuczy Bruno Tassi

Czołowy dystrybutor 
mięsa i wędlin chce przejąć kolejny zakład mięsny 
poprzez spółkę Peklimar.

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów właśnie trafił wniosek o zgodę na przejęcie kontroli nad Zakładami Mięsnymi Unimięs z Chrzanowa, producenta m.in. kiełbas pod marką Chrzanowska Manufaktura Wędlin i właściciela sieci kilkudziesięciu sklepów firmowych.

Przejmujący to Zakłady Mięsne Peklimar należące do grupy Bruno Tassi, która mieni się największym dystrybutorem wędlin, mięsa i drobiu w Polsce. Zbigniew Dworakowski, właściciel grupy, był wczoraj niedostępny.

Budowanie łańcucha
„Zamierzona koncentracja przedsiębiorców ma na celu zwiększenie potencjału dystrybucyjnego jej uczestników oraz wzbogacenie asortymentu oferowanego do sprzedaży. Dodatkowym impulsem do przeprowadzenia przedmiotowej koncentracji jest chęć sprostania przez uczestników konkurencji ze strony coraz prężniej działających przedsiębiorców, (…) głównie (…) o zasięgu międzynarodowym, na rynku produkcji i dystrybucji mięsa i wyrobów mięsnych” — napisano w komunikacie opublikowanym przez urząd.

Unimięs, jak podaje Bisnode, zatrudnia 750 osób. W 2014 r. (to najświeższe całoroczne dane udostępnione przez wywiadownię gospodarczą) zarobił na czysto 8,4 mln zł przy przychodach sięgających 264,5 mln zł.

— Bruno Tassi to ciekawy przykład budowania silnej grupy wokół produkcji mięsnej. W przyszłości spodziewam się zainteresowania grupy biznesem hodowlanym i paszowym, żeby dołożyć kolejne elementy łańcucha produkcyjnego: od pola do stołu. To model sprawdzony już przez niektórych graczy w drobiarskiej części rynku, a Bruno Tassi jest na tyle dużą organizacją, żeby go powielić — komentuje jeden z branżowych ekspertów.

Mięso, przyprawy i sklepy
Przejmujący Peklimar trafił do grupy Bruno Tassi w połowie ubiegłego roku, gdy został przejęty przez należące do niej Zakłady Mięsne Polonus. Do Dworakowskich należy też biznes przyprawowy. Rodzina prowadzi również sklepy działające w strukturach TopMarketu (w ramach spółki Sklepy Doroty Plus).

Pod koniec maja pisaliśmy, że Zbigniew Dworakowski typowany jest jako zainteresowany borykającymi się z problemami finansowymi sklepami MarcPolu. W kilku warszawskich sklepach, w których wisiał szyld sieci, paragony zaczęła wystawiać właśnie spółka Sklepy Doroty Plus. Biznesmen tłumaczył, że właściciele nieruchomości wypowiedzieli umowy MarcPolowi, a w to miejsce wprowadzili się nowi najemcy, a od MarcPolu chce się trzymać z daleka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Unimięs utuczy Bruno Tassi