Unimot wykorzystuje w IR potencjał internetu

opublikowano: 15-03-2021, 20:07

YouTube, Twitter, Zoom czy własna strona internetowa to narzędzia. Spółka jednak wypełnia je taką treścią, by inwestorzy byli zadowoleni

Z tego artykułu dowiesz się:

  • w jaki sposób relacje z inwestorami prowadzi Unimot, uznany w badaniu Giełdowa Spółka Roku 2020 przez analityków i zarządzających za nr 1 na GPW w Warszawie,
  • z jakich narzędzi korzysta spółka,
  • do czego służy jej konto na twitterze,
  • w jaki sposób firma zmieniła komunikację w czasie pandemii.

Spółka z branży paliwowej to wzór do naśladowania, jeśli chodzi o relacje z inwestorami - uznali analitycy i zarządzający funduszami w badaniu Giełdowa Spółka Roku 2020.

Firma - choć w rankingu ogólnym wypadła przeciętnie (zajęła 44. miejsce) - to została doceniona w kategorii, w której prym zwykle wiodą blue chipy, mające większe zasoby i rozpoznawalność.

Ale Unimot ma swoje atuty. Wyróżnia się niewątpliwie publikacją prognoz finansowych. Jest stosunkowo niewielką spółką, a na GPW unikają tego nawet te największe.

- Publikujemy prognozy, bo chcemy być spółką transparentną, chcemy, żeby inwestorzy wiedzieli, jakie mamy plany i czego mogą oczekiwać po naszym biznesie – wyjaśnia Joanna Siedlaczek, dyrektor ds. relacji inwestorskich Unimotu.

Nasza rozmówczyni zwraca uwagę, że największym wyzwaniem przy publikacji prognoz jest niepewność otoczenia rynkowego.

- Przygotowanie prognozy samej w sobie nie jest niczym szczególnym. Każda spółka posiada wewnętrzne plany i budżety, ale od decyzji zarządu zależy, czy zdecyduje się je podać do publicznej wiadomości. Publikacja prognoz jest jednak związana z dużą odpowiedzialnością, bo rynek zawsze nas rozlicza z ich realizacji. W związku z tym stale musimy monitorować sytuację i decydować, czy nie należy zrewidować bieżącej prognozy w którąś ze stron. W naszej branży jest to ambitne zadanie, ponieważ jest naprawdę dużo zmiennych rynkowych, które powodują, że trudno przewidzieć, jak będą wyglądały kolejne miesiące i kwartały – komentuje Joanna Siedlaczek.

Strategia zarządu:
Strategia zarządu:
Mamy bardzo otwarty zarząd, który chce prowadzić aktywną komunikację z inwestorami, wykorzystując wszystkie możliwe narzędzia – twierdzi Joanna Siedlaczek, dyrektor ds. relacji inwestorskich Unimotu.
Marek Wiśniewski

Transmisje wideo

O kolejnych okresach sprawozdawczych Unimot informuje nie tylko w postaci raportów okresowych. Właściwie każdy może szefom spółki zadać pytanie w trakcie transmisji za pośrednictwem serwisu YouTube. Na początku marca konferencję na temat szacunków wyników za czwarty kwartał 2020 r. oglądało tam na żywo około 80 osób. Film był jednak odtwarzany również później. Na dziś liczba jego wyświetleń przekroczyła 600, co można uznać za typowy poziom zainteresowania konferencją wynikową spółki. Zdecydowanie częściej odtwarzane są dużo krótsze filmiki o charakterze konsumenckim, dotyczące stacji benzynowych Avia. Ale też podpisanie umowy z Blachotrapezem w sprawie współpracy przy sprzedaży paneli fotowoltaicznych można uznać za hit. W ciągu siedmiu miesięcy ta typowo biznesowa relacja zanotowała ponad 10 tys. wyświetleń.

W czerwcu 2020 r. spółka zorganizowała pierwszy w swojej historii dzień inwestora. Dni otwarte mające przybliżyć ich funkcjonowanie spółki giełdowe zaczęły organizować kilka lat temu. Jako że Unimot zdecydował się na to w trakcie pandemii, również to wydarzenie miało wymiar wirtualnej transmisji w serwisie YouTube. Trwała około 2,5 godziny. Tak jak w przypadku innych transmisji, w trackie wirtualnego dnia inwestora można było zadawać pytania za pośrednictwem youtubowego czatu.

- Z naszego punktu widzenia dzień inwestora był przede wszystkim pigułką edukacyjną. Łatwo wpaść w rutynę publikowania informacji bieżących, ale bardzo często inwestorom brakuje źródeł ogólnej wiedzy o spółce. Dzień inwestora był okazją do pokazania im dokładniej, jak funkcjonuje nasz biznes - tak, by lepiej rozumieli i trafniej interpretowali wydarzenia, o jakich informujemy w raportach bieżących i pozostałych komunikatach - mówi Joanna Siedlaczek.

Nasza rozmówczyni przyznaje, że transmisje na YouTubie kierowane są głównie do inwestorów detalicznych. By do nich dotrzeć, spółka chętnie też bierze udział w internetowych czatach organizowanych przez różne redakcje czy Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

- Zawsze staramy się odpowiadać na wszystkie pytania merytoryczne. Jeśli brakuje nam czasu, to w kolejnych dniach przygotowujemy odpowiedzi na zaległe pytania, które następnie publikowane są na stronach organizatora czatu – deklaruje Joanna Siedlaczek.

Przejrzysta informacja

Przedstawiciele funduszy i analitycy biur maklerskich mogą uczestniczyć zarówno w czatach, jak i transmisjach youtubowych, ale są też zapraszani na zamknięte spotkania – w trakcie pandemii mają charakter wideokonferencji w aplikacji Zoom. Lukas Cinikas, analityk BNP Paribas Bank Polska, nie ukrywa, że woli tę formę. Zakłada bowiem, że czaty są moderowane. Wspomina, że w przypadku innej spółki niż Unimot zdarzyło mu się, że jego pytania nie zostały zadane. Do kontaktów z Unimotem nie ma jednak zastrzeżeń.

- W przypadku Unimotu znaczenie ma kwestia zabezpieczenia cen ropy naftowej i jego wpływu na wynik netto. Zawsze jest to klarownie wyjaśnione – zaznacza Lukas Cinikas.

- Dość dobre jest już rozumienie spółki i jej biznesu, ale pomoc inwestorom i analitykom jest bardzo rozszerzona. Spółka bardzo wnikliwie pokazuje wszystkie elementy wyników – wtóruje mu Łukasz Prokopiuk, analityk DM Banku Ochrony Środowiska.

Kontakt ze wszystkimi chętnymi zapewnia także konto na Twitterze. W ostatnich latach przeszło ono pewną metamorfozę. Z konta ogólnofirmowego przekształciło się w ukierunkowane na komunikację z inwestorami.

- Dla mnie jest to akurat cenne źródło, bo są tam informacje o czatach ze spółką i jeśli o którymś zapomnę, to przypomnienie zawsze się tam pojawi. Do tego przekazywane są tam informacje o publikacjach medialnych o Unimocie. To bardzo dobry pomysł, bo jak coś mi umknie, to wiem, że wzmianka na ten temat pojawi się na Twitterze – komentuje Lukas Cinikas.

Joann Siedlaczek zaznacza, że twitterowe konto spółki prowadzone jest w taki sposób, by rzeczywiście budować za jego pomocą długoterminowe relacje z inwestorami.

- Nasze konto na Twitterze nie jest więc jedynie tablicą ogłoszeń, ale gdy tylko się da – także dialogiem z inwestorami. Zawsze odpowiadamy na pytania – zarówno te zadane publicznie, jak i te w wiadomościach prywatnych – zaznacza Joanna Siedlaczek.

Na stronie internetowej spółki w sekcji relacji inwestorskich publikowane są odpowiedzi na wybrane pytania inwestorów docierające do Unimotu pocztą elektroniczną lub telefonicznie.

- To są pytania zadane niepublicznie – zazwyczaj e-mailowo, ale dotyczące kwestii, które mogą być interesujące dla szerszej grupy inwestorów – wyjaśnia szefowa relacji inwestorskich Unimotu.

Nie są to regularne wpisy. Zazwyczaj jedno pytanie pojawia się co 1-3 miesięce. Ale np. w nerwowym marcu 2020 r. spółka opublikowała odpowiedzi na 14 pytań zadanych jej e-mailowo lub telefonicznie. Stworzyła zresztą specjalną zakładkę, w której zebrała publikowane przy różnych okazjach informacje o działalności w warunkach początku pandemii COVID-19.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane