Uniserv zmierza na parkiet

AMB
opublikowano: 07-02-2008, 00:00

Spółka z branży budownictwa przemysłowego chce wybić się w Europie. Liczy na 60-80 mln zł z debiutu.

Spółka z branży budownictwa przemysłowego chce wybić się w Europie. Liczy na 60-80 mln zł z debiutu.

Katowicka spółka Uniserv, wyspecjalizowana w budowie kominów i chłodni kominowych dla energetyki, chce szybko urosnąć. Motorem będzie boom inwestycyjny w branży, który już trwa w Europie, a w Polsce powoli się zaczyna.

— Zmianę koniunktury widać już w dynamice naszych przychodów. Ale to dopiero początek. Spodziewamy się, że budowa nowych bloków w polskich elektrowniach ruszy ostro miniej więcej za 3 lata. To dla nas szansa na rozwój. Żeby w pełni wykorzystać dobrą koniunkturę, ruszamy po kapitał na giełdę. Boom w energetyce pozwoli nam się rozwinąć niezależnie od powodzenia debiutu, ale dzięki giełdzie możemy urosnąć na większą skalę — uważa Artur Nizioł, prezes i jedyny właściciel Uniservu.

Spółka planuje debiut w II połowie roku. Prace nad prospektem mają się zakończyć w I kwartale.

— Planujemy emisję nowych akcji. Oczekujemy wpływów na poziomie 60-80 mln zł — mówi Artur Nizioł.

Właściciel chce utrzymać kontrolę nad firmą, ale nie wyklucza, że w przyszłości wpuści do niej inwestora strategicznego.

— Mieliśmy już kilka propozycji od firm zagranicznych, ale żadnej nie przyjęliśmy. Na wpuszczenie dużego inwestora zdecydujemy się tylko wówczas, gdy zapewni spółce więcej możliwości, niż ma samodzielnie — dodaje prezes.

Prezes zapowiada, że Uniserv przeznaczy zdobyty na giełdzie kapitał na rozwój w Polsce i za granicą.

— Już powoli wychodzimy na rynki zagraniczne. W ubiegłym roku realizowaliśmy kontrakty w Niemczech i Rosji. Kilka tygodni temu podpisaliśmy kolejny kontrakt z Rosjanami. W planach mamy też akwizycje — zarówno w Polsce, jak i za granicą. Poza krajami, w których już działamy, interesują nas Czechy, Ukraina, Rumunia i Bułgaria — wylicza właściciel Uniservu.

Artur Nizioł nie wyklucza, że rozmowy w sprawie przejęć, które spółka prowadzi już i w Polsce, i za granicą, przyniosą owoce jeszcze przed debiutem.

— Niewykluczone, że uda się sfinalizować przynajmniej jedną akwizycję jeszcze w tym roku. Wszystko zależy od tego, czy wynegocjujemy satysfakcjonujące warunki. W razie potrzeby możemy sfinansować przejęcia we własnym zakresie, bo współpraca z bankami układa się dobrze i nie mamy problemu z uzyskiwaniem pieniędzy i gwarancji — twierdzi prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AMB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu