UOKiK na wojnie z polisami kapitałowymi

Aegon, Open Finance, Idea i Raiffeisen Bank to pierwsi ukarani. Na wyrok czeka ponad 20 innych firm

Wysoka będzie cena, jaką przyjdzie zapłacić branży finansowej za trwające przez kilka ostatnich lat eldorado w polisach inwestycyjnych. Wczoraj Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożyłna cztery zaangażowane w ich sprzedaż firmy łącznie ponad 50 mln zł kar. To początek serii, która nie ma precedensu na polskim rynku. Kolejka podmiotów, które boleśnie zostaną ukarane przez urząd, jest bardzo długa i nikt w branży finansowej nie może spać spokojnie.

— Prowadzimy obecnie 23 postępowania wyjaśniające w sprawie polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK) i jedno postępowanie o naruszenie zbiorowego interesu konsumentów. Wszystkie te sprawy prawdopodobnie skończą się decyzjami i nałożeniem kar — mówi Dorota Karczewska, wiceprezes UOKiK. Nie chce podać nazw podmiotów, przeciwko którym urząd planuje wytoczyć działa. Są to jednak największe firmy ubezpieczeniowe w Polsce, które prowadzą sprzedaż polis z UFK oraz ich pośrednicy, najczęściej banki.

Nieuczciwość kupiecka

Wszystkie instytucje w ocenie UOKiK sprzedawały polisy inwestycyjne oszukując klientów. Adam Jasser, szef urzędu, nie zostawia na zaangażowanych w proceder firmach suchej nitki. Według niego, wciskały one ryzykowne produkty inwestycyjne pod płaszczykiem bezpiecznych programów oszczędzania, będących alternatywą dla nisko oprocentowanych lokat bankowych.

Klienci, którzy wpadli w tę pułapkę, orientowali się, że coś jest nie tak, kiedy inwestycja zamiast oczekiwanych zysków zaczęła przynosić straty. Kiedy chcieli ją zamknąć, nie mogli tego zrobić bez uiszczenia kary, nazwanej opłatą likwidacyjną. Często wynosiła ona prawie 100 proc. kwoty pozostałej w produkcie.

— Ten proceder to przejaw skrajnej kupieckiej nieuczciwości. Bez zadośćuczynienia dla poszkodowanych żadna z firm nie może zmazać swojej winy — podkreśla Adam Jasser.

Jego zdaniem, wysokie kary, które urząd nałożył na firmy, dowodzi, że mechanizm samoregulacji branżowej w tym obszarze kompletnie zawiódł. Dlatego też wystąpi do resortów finansów i sprawiedliwości z własnymi pomysłami na zmiany w prawie, które ucywilizują rynek polis inwestycyjnych.

— Nie chcę na razie mówić o szczegółach, najpierw zapozna się z nimi rząd — ucina prezes UOKiK.

Pomoc urzędu

Już wcześniej do Ministerstwa Finansów urząd przekazał propozycję zmian w ustawie o działalności ubezpieczeniowej. Nakładają one na ubezpieczycieli obowiązek analizy potrzeb klienta pod kątem sprzedawanych mu produktów inwestycyjnych. Według UOKiK konieczne jest także uregulowanie maksymalnej wysokości prowizji pobieranej za ich sprzedaż.

— To wszystko dotyczy przyszłości. Mamy pomysły, jak pomóc klientom, którzy posiadają te produkty — mówi Adam Jasser. Z danych firmy Analizy Online wynika, że na koniec czerwca wartość aktywów, które Polacy wpłacili do ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, przekroczyła 50 mld zł. Głośno wokół polis z UFK zaczęło być dwa lata temu, kiedy Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że wysokie opłaty likwidacyjne są niezgodne z prawem.

To spowodowało, że klienci, którzy czuli, że wprowadzono ich w błąd, zaczęli składać wnioski o wycofanie, natomiast ci, którym potrącono opłaty likwidacyjne, zdecydowali się na walkę w sądzie. Ich orężem są pozwy zbiorowe, a na celowniku niezadowolonych klientów znalazły się m.in. Aegon, Skandia, AXA, TU Europa czy Generali Życie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane