UOKiK: nie będziemy przesadzać z karami

opublikowano: 06-11-2012, 00:00

Rada Ministrów ma już projekt nakładający na szefów firm kary do 0,5 mln EUR za udział w kartelach. Biznes apeluje o jego odrzucenie

Wszystko wskazuje na to, że Polska, obok Niemiec, będzie unijnym liderem w surowości karania szefów firm za udział w kartelach. Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), by przeforsować swój projekt, zapewnia rząd, że katalog karalnych czynów będzie zamknięty, a menedżerowiedostaną gwarancje prawa do obrony.

W projekcie założeń skierowanym do Rady Ministrów zapisała, że to nie menedżer będzie musiał udowadniać swoją niewinność, ale prezes UOKiK będzie musiał wykazać złamanie prawa. Kary w maksymalnej wysokości 0,5 mln EUR mają być nakładane wyjątkowo, mniej zarabiający kierownicy — traktowani łagodnie, a każdy ukarany będzie mógł odwołać się do sądu. Organizacje biznesowe nadal w to nie wierzą.

— Ten projekt zawiera wiele niekorzystnych dla przedsiębiorców zmian — dlatego apelujemy do rządu o jego odrzucenie. Zastrzeżenia budzi nie tylko sama wysokość kar, ale także procedura ich nakładania oraz tryb odwoławczy — mówi Bartosz Wyżykowski, ekspert PKPP Lewiatan.

Niedawno z takim samym apelem do premiera Donalda Tuska wystąpiła Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji. Zasugerowała też, by przed Radą Ministrów projekt oceniła Rada Gospodarcza przy premierze, pod kierownictwem Jana Krzysztofa Bieleckiego.

Kto, za co i ile

Nad obszerną nowelizacją ustawy o ochronie konkurencji UOKiK pracuje już od wielu miesięcy. Celem jest m.in. zwiększenie represji za udział w kartelach, czyli najcięższych przestępstwach antyrynkowych. Prezes UOKiK stara się przekonać rząd, że konieczne jest wprowadzenie finansowej odpowiedzialności prezesów, członków zarządów i wyższych kierowników za udział w nielegalnych porozumieniach bijących w wolny rynek. Od samego początku projekt krytykowały organizacje przedsiębiorców, zarzucając mu zbytnią surowość, uznaniowość i pogwałcenie prawa do obrony. Część tych wątpliwości podzielili rządowi prawnicy.

Mimo to 20 września 2012 r. projekt został zaakceptowany przez Komitet Rady Ministrów. Jednak Rządowe Centrum Legislacji (RCL), nie będąc do końca przekonane o słuszności i legalności niektórych pomysłów UOKiK, zażądało uszczegółowienia projektu. W rezultacie w najnowszej wersji projektu, który trafił do Rady Ministrów, szefowa UOKiK zapewnia, że „katalog praktyk — za które karane będą osoby fizyczne — będzie zamknięty, aby wyeliminować zarzut nieokreśloności przepisów wprowadzających sankcję karną”.

Oznacza to, że kary pieniężne będą groziły tylko za czyny (popełnione także nieumyślnie) wskazane w ustawie (patrz: ramka). Uznaniowość decyzji urzędników będzie więc ograniczona. Menedżer ma być karany finansowo tylko wówczas, gdy wcześniej ukarana zostanie jego firma (do 10 proc. rocznego przychodu). Maksymalny pułap kary dla menedżera to 0,5 mln EUR (ponad 2 mln zł). Prezes UOKiK uspokaja.

— Ustalenie takiego limitu nie oznacza, że zazwyczaj kara będzie nakładana w maksymalnej wysokości. Tylko w wyjątkowych przypadkach będzie zbliżać się do maksimum. Pod uwagę będzie brana sytuacja karanej osoby, również jej zarobki. Gorzej sytuowani nie dostaną kary pieniężnej, której wykonanie byłoby dla nich zbyt uciążliwe lub wręcz niemożliwe — obiecuje Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.

Ukarani będą mogli prosić o rozłożenie kary na raty. Każdy będzie mógł odwołać się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Za spóźnianie się z wpłatą kary naliczane będą odsetki. Kto nie pójdzie na współpracę z UOKiK i nie zechce udzielić informacji o kartelu lub poda nieprawdę, dostanie za to dodatkową karę do 50-krotności przeciętnego wynagrodzenia (175 tys. zł).

Prawny potworek

PKPP Lewiatan podkreśla, że jeśli rząd przyjmie projekt, to w rękach prezesa UOKiK zostaną skupione kompetencje dochodzeniowe, oskarżycielskie i orzecznicze.

— Ponadto projektowana procedura odwoławcza będzie unikatowa w skali całego polskiego systemu prawnego. Od kary administracyjnej menedżer będzie się odwoływał według procedury cywilnej, a prawo do obrony będzie miał na zasadach prawa karnego — zauważa Bartosz Wyżykowski.

OKIEM PRAWNIKA

Zagrożone prawa

TOMASZ MANICKI

partner w kancelarii prawnej White & Case

Mam wątpliwości, czy autorzy projektu zadbali o należyty standard ochrony menedżerów. Sankcja finansowa ma być nakładana w postępowaniu administracyjnym, któremu obce są standardy ochrony znane procedurze karnej. Na rodzaje ryzyka wynikające z takiej sytuacji zwracał uwagę Sąd Najwyższy, podnosząc, że w postępowaniach administracyjnych prowadzących do nałożenia kar finansowych należy zapewnić wyższy poziom ochrony praw, niż wynika to z ogólnych reguł postępowania administracyjnego.

Z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wynika, że dolegliwe kary finansowe mają charakter sankcji karnych. Zasady procedowania w omawianej kwestii powinny więc odpowiadać tym, jakie obowiązują w procesie karnym, a w szczególności uwzględniać standardy ochrony praw oskarżonego obowiązujące w postępowaniu karnym. Nie jest oczywiste, czy projekt UOKiK realizuje te wytyczne. Niepokoi chociażby pomysł karania za nieprzekazywanie informacji prezesowi UOKiK wszelkich żądanych przez niego informacji. Jest to koncepcja odwrotna do tej, jaka obowiązuje w postępowaniu karnym, w którym podsądny nie ma obowiązku dostarczać informacji na swoją niekorzyść.

Ile i za co

Kary dla menedżerów proponowane przez UOKiK

Do 0,5 mln EUR będzie grozić za: — ustalanie cen i innych warunków zakupu i sprzedaży — ograniczanie lub kontrolowanie produkcji, rynków, rozwoju technicznego lub inwestycji — podział rynków lub źródeł zaopatrzenia — ograniczanie dostępu do rynku lub eliminowanie z niego firm nieobjętych porozumieniem — stosowanie w umowach z osobami trzecimi uciążliwych warunków — uzależnienie zawarcia umowy od przyjęcia lub spełnienia przez drugą stronę innego świadczenia

Jak karzą menedżerów W Europie

Wielka Brytania: Sąd może nałożyć karę więzienia do 5 lat, grzywnę do 5 tys. GBP oraz zakaz pełnienia funkcji kierowniczych.

Niemcy: Maksymalna wysokość kary to 1 mln EUR. W praktyce nakładane są kary w granicach 30-80 tys. EUR.

Francja: Kara pozbawienia wolności może sięgać 4 lat, pieniężna — 75 tys. EUR.

Grecja: Kara pozbawienia wolności może sięgać 2 lat, a finansowa — 150 tys. EUR.

Łotwa: Menedżer może dostać do 2 lat więzienia, karę pieniężną do 100-krotności minimalnego wynagrodzenia lub zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w przedsiębiorstwach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu