UOKiK z kretesem przegrał z kablówkami

opublikowano: 03-10-2016, 22:00

Sąd uniewinnił dziewięciu operatorów telewizji kablowej od zarzutów zmowy cenowej na transmisje meczów kadry piłkarskiej w systemie pay-per-view.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) często bezpodstawnie piętnuje przedsiębiorców i nakłada na nich wygórowane kary finansowe. W 2013 r. kierowany przez Małgorzatę Krasnodębską- Tomkiel urząd na dużej konferencji prasowej obwieścił w świetle kamer swój wielki sukces, polegający na wykryciu niedozwolonego kartelu 12 operatorów telewizji kablowej, którzy mieli ustalić między sobą minimalną cenę za płatny dostęp widzów do transmisji dwóch meczów piłkarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach do mistrzostw świata w 2014 r. Na wszystkie firmy nałożył około 3,5 mln zł kar finansowych.

Wielka porażka

Operatorzy od początku nie zgadzali się z zarzutami, a dziewięciu odwołało się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK), który przyznał im rację i decyzję UOKiK uchylił. Werdykt nie spodobał się urzędowi antymonopolowemu, który wyrok zaskarżył do wyższej instancji. Sąd apelacyjny również nie miał wątpliwości, że żadnej zmowy cenowej nie było, i prawomocnie oczyścił wszystkie firmy od zarzutów oraz zdjął z nich kary finansowe. Wyrok zamyka sprawę. To kolejna wielka porażka UOKiK w starciach z przedsiębiorcami w sądach. Postępowanie antymonopolowe w tej sprawie wszczęto na skutek donosu firmy Sportfive, monopolisty w sprzedaży praw do transmisji meczów piłkarskiej kadry narodowej. Dzięki współpracy z urzędnikami i „wsypaniu” innych spółek firma wywinęła się od kłopotów i nie została ukarana. Stało się to możliwe w efekcie złożenia przez nią wniosku o odstąpienie od kary w ramach programu leniency, który pozwalauniknąć sankcji firmie, która jako pierwsza z uczestników kartelu dostarczy dowody na jego istnienie i nie była jego inicjatorem. Zdaniem UOKiK, największym winowajcą i prowodyrem kartelu miał być Cyfrowy Polsat (dostał najwyższą karę — 2 mln zł). Zmowa cenowa miała dotyczyć minimalnej ceny (20 zł) za płatny dostęp do meczu Polski z Czarnogórą oraz z Mołdawią we wrześniu 2012 r. Operatorzy kablówek uruchomili formułę pay-per-view, ponieważ firma Sportfive nie dogadała się z TVP, Canal+ i telewizją „n”. Sytuacja groziła tym, że polscy kibice nigdzie nie obejrzą obu meczów o punkty w eliminacjach do mundialu 2014. UOKiK poinformował, że podejrzenie zawarcia kartelu pojawiło się na skutek informacji medialnych.

— Stawka 20 zł była wynikiem niedozwolonego porozumienia. Inicjatorem był Cyfrowy Polsat. Spółka była autorem umowy, którą firma Sportfive podpisała ze wszystkimi nadawcami — argumentowała decyzję ówczesna szefowa UOKiK.

Biznesowe rozmowy

Dowodami przeciwko firmom miały być… e-maile. Przedstawiciel Cyfrowego Polsatu miał pisać do firmy Sportfive: „Przed chwilą od Prezesa. Nie sprzedajemy meczów w paczce, a każdy po 20 zł, bez upustu”, oraz inny: „Cenę 20 zł uważamy za zbyt wygórowaną (lepsza byłaby 12-15 zł), ale tę propozycję jesteśmy skłonni zaakceptować”. W ocenie UOKiK, zawarcie kartelu spowodowało, że widzowie nie mogli zapłacić mniej niż 20 zł za mecz. Obwinione firmy twierdziły, że to firma Sportfive jako monopolista narzuciła kontrahentom warunki współpracy. Sądy uznały, że żadnego kartelu cenowego nie było, a przedstawione e-maile wskazują tylko na biznesowe rozmowy między przedsiębiorcami.

JUŻ PISALIŚMY:

„PB” z 29.08.2013 r. Urząd antymonopolowy alarmuje o rozbiciu kartelu operatorów telewizji kablowej.

„PB” z 6.05.2016 r. Sądy coraz częściej uznają argumenty firm w procesach z UOKiK.

 

Zapisz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu