Kiedy CD Projekt, firma zajmująca się produkcją i dystrybucją gier komputerowych, ogłosił, że zamierza nawiązać współpracę z podmiotem z zupełnie innej planety — firmą Ursus, w internecie od razu pojawiły się żarty, iż jego celem jest wymiana floty pojazdów służbowych. Odłóżmy je na bok. Chodzi o przedsięwzięcie, które jest ewenementem w Polsce. Ursus to pierwszą polska marka, która zdecydowała się wykorzystać potencjał marketingowy, który dają gry komputerowe. Takie reklamy są już w USA czy w Europie Zachodniej czymś normalnym i zapewniają szeroki strumień pieniędzy płynący do kieszeni producentów elektronicznej rozrywki. Z pomocą pola pomidorów w „FarmVille” reklamuje się McDonald’s. Główna postać w konsolowym hicie „True Crime: Streets of LA” nosi buty Pumy. W grze Sims pojawiały się produkty takich gigantów, jak IKEA, Unilever i Renault. Także sztab Baracka Obamy wykorzystał gry podczas kampanii w 2008 r., lokując wirtualne billboardy wyborcze w „Need for Speed”. Do tego grona dołącza Ursus.
![URSUS WIRTUALNY: 40 biegów do przodu i 40 do tyłu, a pod maską ponad 100 koni mechanicznych — takie rolnicze monstrum będzie można wypróbować bez konieczności wyprawy na wieś. W grze. [FOT. ARC] URSUS WIRTUALNY: 40 biegów do przodu i 40 do tyłu, a pod maską ponad 100 koni mechanicznych — takie rolnicze monstrum będzie można wypróbować bez konieczności wyprawy na wieś. W grze. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/b699bc0b-a0cf-4fdd-bc49-bc6329f2315d/f91960c5-d59b-5d93-9771-97187034776f_w_830.jpg)
Dzięki umowie z CD Projekt wiosną zostanie wydana w Polsce specjalna edycja najpopularniejszego na rynku symulatora maszyn — Farming Simulator 2013, która będzie firmowana logo producenta ciągników. W grze nie tylko będzie można zobaczyć na ekranie komputerów najnowsze modele Ursusa, ale także historyczne maszyny, w tym legendę: C-330. Do tej jest on używany w kilkuset tysiącach polskich gospodarstw rolnych. Przedstawiciele producenta ciągników nie ukrywają, że sięgając po grę, chcą odświeżyć markę.
— Zdecydowaliśmy się na współpracę z CD Projekt, bo szukamy sposobów na odmłodzenie Ursusa. To najstarsza na polskim marka maszyn rolniczych, bardzo rozpoznawalna przez mężczyzn. Wymaga jednak odkurzenia — twierdzi Karol Zarajczyk, członek zarządu Ursusa.
Mimo to z inicjatywą współpracy wyszedł CD Projekt, a właściwie gracze, którzy kupili grę „Farming Simulator”.
Według Michała Gembickiego, członka zarządu CDP.pl (spółki wchodzącej w skład grupy CD Projekt), to oni domagali się wprowadzenia do gry ciągników, które można spotkać na polskich polach. — Zaczęliśmy rozglądać się po rynku producentów. Wybór padł na Ursusa. Na początku nie wierzyliśmy, że uda nam się nawiązać współpracę. Jednak ich reakcja była pozytywna — opowiada Michał Gembicki.
Jego zdaniem, symulatory maszyn to jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się segmentów gier komputerowych. Tylko CDP.pl sprzedało w ostatnim kwartale 2012 r. ponad 100 tys. takich gier, z czego zdecydowaną większość (nawet 80 proc.) przypadło właśnie na „Farming Simulator”. Spółka liczy, że dzięki współpracy z Ursusem w tym roku uda się powtórzyć ten sukces.
— Ursus nie jest marką, o której myślimy, budząc się rano. Ale wywołuje u nas pozytywne skojarzanie, nostalgię, a nawet patriotyzm gospodarczy — mówi Roman Jędrowiak z firmy doradztwa marketingowego CMO of the year. Według niego, Ursus wybrał ciekawą strategię odświeżenia marki. Ale marka Ursus ma olbrzymi potencjał, który można wykorzystać poza produkcją maszyn rolniczych.
— Ursus kojarzy się z siłą, wytrzymałością i niezawodnością. Widziałbym na rynku miejsce dla batonów Ursus, obuwia roboczego Ursus czy na przykład pojemników z bardzo wytrzymałego szkła lub plastiku Ursus — mówi Roman Jędrowiak.
Jest blisko, bo gra komputerowa nie jest pierwszą inicjatywą Ursusa poza światem maszyn rolniczych. W ubiegłym roku na rynku pojawiły się napoje energetyczne Ursus, które reklamują się hasłem „100 proc. Polish Agro Power”.
