Urzędnicy nie panują nad reformą systemu

Małgorzata Zgutka
opublikowano: 1998-12-18 00:00

Urzędnicy nie panują nad reformą systemu

Nikt nie wie, jak spłacać długi służby zdrowia

DYREKTORZY POD KONTROLĄ: Piotr Dubno z Ministerstwa Finansów zapowiada, że resort skontroluje, czy zobowiązania szpitali nie powstały z naruszeniem dyscypliny budżetowej. fot. ARC

Od pierwszego stycznia wszystkie jednostki służby zdrowia stają się samodzielne. Ich długi przejmie Skarb Państwa. Nie wiadomo, w jaki sposób zostaną one spłacone.

Już niemal wszystkie jednostki służby zdrowia uzyskały samodzielność. Jednocześnie ich zobowiązania przejął Skarb Państwa. Na koniec października długi nieusamodzielnionych placówek wyniosły 5 mld 537,4 tys. zł.

— Znaczna część zadłużenia to dzikie zobowiązania. Powstały one na skutek naruszenia dyscypliny budżetowej. W stosunku do osób, które się do tego przyczyniły wyciągnięte zostaną konsekwencje — zapowiada Piotr Dubno, rzecznik ministra finansów.

Twierdzi, że ostatnio znacznie spadło tempo zadłużania się jednostek służby zdrowia. Większość istniejących zobowiązań zaciągnięto jeszcze przed 1987 rokiem. Przejmują je wojewodowie oraz ministrowie jako organy założycielskie ZOZ.

— Na pewno nie nastąpi bezkrytyczne oddłużenie służby zdrowia. Każda sprawa zostanie indywidualnie zbadana — wyjaśnia Piotr Dubno.

Brakuje informacji

Firmy, które chciałyby odzyskać pieniądze, kierowane są do Ministerstwa Finansów. Nikt w resorcie nie jest jednak w stanie poinformować, w jakim czasie zobowiązania szpitali zostaną spłacone przez Skarb Państwa. Firmy na własną rękę próbują odzyskać stare długi.

— Różnie bywa ze zwrotem pieniędzy. Niektóre jednostki zdobyły się na wysiłek i wraz z przejściem na samodzielność faktycznie oddały nam długi. Niektóre jednak tylko obiecują, że to zrobią. Część długów, nie czekając na Skarb Państwa, sprzedaliśmy bankom — wyjaśnia szefowa dużej hurtowni farmaceutycznej, która chce zachować anonimowość.

Handlowcy szukają odpowiedzi na pytanie, kto po pierwszym stycznia odda im pieniądze.

— Nie wiadomo, do kogo hurtownie leków powinny się zwrócić w sprawie uregulowania długów. Powiedziane jest, że będzie to Skarb Państwa. Gdy pytamy, kiedy to nastąpi, urzędnicy wzruszają ramionami — tłumaczy Andrzej Mróz, radca prawny Polskiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Sprzętu Medycznego Polfarmed.

Uniki Skarbu Państwa

Andrzej Mróz zwraca uwagę, że Skarb Państwa pobrał podatek od sprzedanego szpitalom towaru. Tymczasem handlowcy nie dostali przecież pieniędzy. Powinno to zobowiązywać państwo do spłacenia należności szpitali. Nie widać jednak konkretnych działań w tej sprawie. Sposób rozliczenia zobowiązań nie jest jasny nawet dla dyrektorów szpitali.

— Od miesiąca jesteśmy jednostką samodzielną. Do tej pory jeszcze nie wiemy, co się stanie z naszymi zobowiązaniami. Nikt nam nie powiedział, w jaki sposób zostaniemy oddłużeni. Enigmatycznie oświadczono, że teraz za nasze zobowiązania odpowiada Skarb Państwa. Kto jednak konkretnie tym się zajmuje, nie wiadomo — mówi Tadeusz Grubecki, dyrektor ekonomiczny warszawskiego Szpitala Bielańskiego.

Sądził on, że z chwilą usamodzielnienia placówki dług przestanie być obciążeniem dla szpitala. Tak się jednak nie stało.

— Dług wisi nad nami jak miecz Damoklesa. W dalszym ciągu to nas firmy proszą o zwrot zobowiazań. Chciałbym, by ktoś w końcu określił zasady gry. Powiedziano nam: jesteście samodzielni, nie dowiedzieliśmy się jednak niczego więcej. Brakuje odpowiednich rozporządzeń — żali się Tadeusz Grubecki.

Na nasze pytanie Ministerstwo Zdrowia zdobyło się tylko na lakoniczną odpowiedź, że „należności wobec wierzycieli zostaną spłacone przez odpowiednich reprezentantów Skarbu Państwa”. Nikt w tym resorcie ani w Ministerstwie Finansów nie potrafił nam powiedzieć niczego więcej.

Małgorzata Zgutka