Urzędomat obniża stres interesantów

Maciej Czapiewski
opublikowano: 2008-01-24 00:00

Jak zawsze w styczniu bardzo powoli rozkręca się akcja składania przez Polaków corocznych zeznań podatkowych na formularzach PIT. Czas na ich złożenie do fiskusa mamy do 30 kwietnia, dlatego wiele osób zostawia to dosłownie na ostatnią chwilę, stojąc z konieczności w długich kolejkach w urzędach skarbowych lub zawierzając dokumenty poczcie, nie mając wówczas możliwości uzyskania potwierdzenia ich wpływu do urzędu, które niekiedy okazuje się bardzo potrzebne (list polecony to nie to samo). Ta stresowa sytuacja powtarza się zawsze w końcowce kwietnia. Można jednak uniknąć kolejek i kłopotów, korzystając z tzw. urzędomatu.

Jest to urządzenie do przyjmowania dokumentów, prowadzenia ich ewidencji i wydawania potwierdzeń ich wpływu. Wprowadziły je już niektóre urzędy skarbowe w największych miastach, rozstawiając urzędomaty zazwyczaj w takich miejscach, aby zainteresowani mieli do nich dostęp przez całą dobę, niezależnie od godzin pracy urzędu. Proces składania dokumentów został tak opracowany, aby użytkownik nie mający wcześniej kontaktu z podobnym urządzeniem mógł w prosty sposób, niemal intuicyjnie, wykonać niezbędne czynności, w tym polecenia wydawane przez urzędomat również w formie głosowej. Złożone dokumenty są cechowane, zszywane razem (dokument główny z załącznikami) i magazynowane w wewnętrznych szufladach urzędomatu do czasu ich odebrania.

Niewątpliwa korzyść z wpro-wadzenia urzędomatu to odciążenie i usprawnienie pracy instytucji — każdej, nie tylko urzędu skarbowego. Urzędomat stanowi pierwszy element w elektronicznym obiegu dokumentów, a także ułatwia proces kontrolowania ich napływu i rozwiązywania spraw spornych, dotyczących ich składania. Dla użytkowników zaś jest to wygodny sposób wypełniania formalności. Polacy zdążyli się już przyzwyczaić do podobnych bankomatów, wobec czego urzędomaty naturalnie wpisują się w architekturę nowoczesnego i przyjaznego urzędu. Dzięki funkcjonującym urzędomatom tegoroczna akcja PIT zestresuje nieco mniej podatników, co będzie czystym społecznym zyskiem.

Maciej Czapiewski