Seria niekorzystnych wiadomości o wynikach najcięższych spółek, Microsoftu i IBM, skłoniła w piątek amerykańskich inwestorów do pozbywania się akcji. W dół poszły ceny przede wszystkim spółek z branży komputerowej. Zwiastunem pogorszenia nastrojów była już środowa przecena po fatalnie odebranych wynikach Intela. W piątek spadki pogłębiły się.
Tym razem wywołały ją wiadomości o słabych rezultatach, bądź zapowiedzi ich pogorszenia kluczowych dla rynku spółek: Microsoftu i IBM. Odwrót inwestorów był tak zdecydowany, że w dół poszły ceny papierów Sun Microsystems i Dell Computers, które informowały o poprawie wyników.
Staniały papiery większości spółek branży. Indeks Nasdaq Computer, w skład którego wchodzi ok. 750 papierów sektora, tracił w czasie sesji nawet 4 proc. wartości.
Spadła cena papierów spółek z branży telekomunikacyjne. Przyczyniła się do tego zapowiedź pogorszenia sprzedaży Nortel Networks. W dół poszła cena udziałów SBC , ukaranego grzywną w wysokości 6 mln USD za niedopełnienie warunków przejęcia Ameritech. Spadły także kursy WorldCom i 3Com.
Inwestorzy zignorowali rekordowy wzrost styczniowego wskaźnika nastrojów mierzonego przez Uniwersytet w Michigan. Gdyby go zmierzono po piątkowej sesji prawdopodobnie byłby dużo niższy.
Jako jedne z niewielu wśród blue chipów z indeksu Dow Jones spadkom opierały się przez całą sesje papiery koncernu Boeing, który informował o zmniejszeniu zatrudnienia o ok. 19 tys. ludzi z planowanych docelowo 30 tys. i 3M, który podał do wiadomości wyniki lepsze od oczekiwań rynku.
Marek Druś, [email protected]