USA: giełdy kończą tydzień spadkiem, DJIA poniżej 9000 pkt.

opublikowano: 2003-06-27 22:01

Ostatnią fazę piątkowych sesji na amerykańskich giełdach zdominowali sprzedający. Ich przewaga wynikała jednak z pasywnej postawy popytu, o czym świadczyć może niski wolumen wymienionych w piątek papierów. Dow Jones spadł poniżej 9000 punktów.

Oddanie inicjatywy przez popyt w ostatniej fazie piątkowych notowań spowodowało, że spadły kursy nawet tych spółek, które jeszcze w pierwszej części cieszyły się dużym zainteresowaniem inwestorów. Staniały akcje Microsoftu, które w pierwszej fazie sesji drożały w związku z podwyższeniem przez Credit Suisse First Boston prognozy kwartalnych przychodów spółki oraz podniesieniem ceny docelowej jej papierów.

Spadł kurs AOL Time Warner. Na początku piątkowych notowań akcje największego koncernu medialnego świata drożały, w czym udział miała optymistyczna wypowiedź analityków Morgan Stanley na temat jego internetowych operacji. Podniesienie ceny docelowej akcji spółki nie zapobiegało ich umiarkowanej przecenie w ostatnich minutach notowań.

Od początku sesji wyraźnie taniały akcje Eli Lilly. Merrill Lynch zredukował prognozę przyszłorocznych przychodów spółki w związku z oczekiwanym spadkiem sprzedaży jednego z jej najlepszych leków.

Powodów do radości nie mieli również akcjonariusze Nike. Jeden z największych na świecie producentów odzieży sportowej przedstawił słabsze od rynkowych prognoz wyniki kwartalne. Ujawnił także, że zamówienia na drugie półrocze spadły o 10 proc. Analitycy oczekiwali, że maksymalnie będzie to 4 proc. Merrill Lynch zdecydował się obniżyć rekomendację papierów spółki.

Mimo pogorszenia nastrojów rynku, przed spadkiem kursu obronił się Nextel Communications. Działająca w branży telekomunikacyjnej spółka zapowiedziała realizację prognozy tegorocznych wyników. Zadaniem analityków Wachovii, którzy podnieśli rekomendację jej akcji, w przyszłym miesiącu spółka podwyższy tegoroczną prognozę.

Ponownie zdrożały akcje Altria Group. Popyt na papiery największego amerykańskiego koncernu tytoniowego wywołała czwartkowa wiadomość o skierowaniu do ponownego rozpatrzenia przez sąd w Kalifornii jednej z pierwszych spraw, którą spółce wytoczyła ofiara palenia. Inwestorzy odebrali to jako sygnał oczekiwanego bardziej łagodnego traktowania branży tytoniowej.

MD