Niewykluczone, że na dzisiejszej sesji zostanie zrealizowany scenariusz podobny do wczorajszego, czyli niski start, a później przewaga popytu. Zdaniem wielu komentatorów amerykańskich, środowe nastroje na parkiecie mogą być w dużej mierze zależne od zapowiedzianego na drugą połowę sesji przemówienia Bena Bernanke. Wystąpienie ma dotyczyć sytuacji gospodarczej w USA.
Na razie uwaga inwestorów skupia się na konkretnych spółkach. W kręgu zainteresowania są akcje Massey. Kurs jeszcze dziś zniżkuje o 5 proc. po informacji o śmierci 25 pracowników firmy w wyniku ekplozji. Akcje KeyCorp zyskują ponad 4,5 proc., a Family Dollar Stores 4 proc. Sieć handlowa Family Dollar poinformowała o zwiększeniu w drugim kwartale podatkowym zysku netto o 33 proc., do 112,2 mln USD, i wzroście sprzedaży o 4,9 proc. (do 2,09 mld USD w porównaniu z 1,99 mld).
Sporego ruchu można spodziewać się na akcjach Monsanto. Przed dzwonkiem
spółka podała kwartalne wyniki finansowe i okazało się, że zysk spółki spadł o
19 proc. Producent dla branży rolniczej wykazał w II kwartale 887 mln USD zysku,
czyli 1,60 USD na akcję, w porównaniu z 1,1 mld USD na papier przed rokiem.
Sprzedaż spadła do 3,9 mld USD z 4 mld USD w rezultacie niższych cen niektórych
produktów na rynkach brazylijskim, argetyńskim, w Azji oraz w USA. Na cały 2010
r. spółka prognozuje zysk pomiędzy 3,10 USA a 3,30 USD na papier. Analitycy z
Wall Street oczekują 3,27 USD na akcję.