HSBC był oskarżony o pomoc kartelom narkotykowym w wykorzystaniu banków w USA do „prania pieniędzy”. Bank, którego centrala znajduje się w Londynie, poszedł ostatecznie na ugodę z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości płacąc 1,92 mld USD, dzięki czemu uniknął sprawy kryminalnej. Nikomu z władz HSBC nie postawiono żadnych zarzutów.

Raport Kongresu USA ujawnił, że przedstawiciele władz Wielkiej Brytanii, w tym minister finansów George Osborne, wywierali presję na amerykańskich prokuratorów ostrzeżeniami, że postępowanie przeciwko HSBC może doprowadzić do dużych zawirowań na rynku. Raport zarzuca Brytyjczykom, że „krępowali” postępowanie w sprawie banku i „wpłynęli” na jego wynik.
Raport oskarża także byłego generalnego prokuratora USA, Erika Holdera, o wprowadzenie Kongresu USA w błąd w sprawie podjętej decyzji. Miał on zignorować rady niższych rangą urzędników Departamentu Sprawiedliwości, którzy domagali się postawienia zarzutów HSBC.
Zeznając przez Kongresem w 2013 roku Holder powiedział, że wielkość niektórych finansowych instytucji może uczynić trudnym postawienie im zarzutów kryminalnych. Potem próbował skorygować swoją wypowiedź zapewniając iż w przypadku ewidentnych dowodów przestępstwa każda instytucja finansowa może być postawiona w stan oskarżenia. Dokumenty, do których dotarł Kongres pokazują jednak, że w rzeczywistości było inaczej.
- Wewnętrzne dokumenty Departamentu Skarbu pokazują, że szefostwo Departamentu Sprawiedliwości odmówiło pójścia za rekomendacją postawienia zarzutów HSBC bo szefowie resortu obawiali się, że takie postępowanie „może skutkować globalną katastrofą finansową” - głosi raport.