Komunikat Fed wywołał zamieszanie na amerykańskich giełdach. Jego interpretacja zajęła inwestorom kilkanaście minut. Ostatecznie inicjatywę przejął popyt. Indeksy ostro ruszyły w górę.
Fed wprawdzie dostrzegł poprawę danych makro, powtórzył jednak swoje ostrzeżenie dotyczące możliwości pojawienia się dysinflacji. Dostrzegł również niejasną sytuację na rynku pracy.
Najlepiej na rynku zachowują się spółki handlu detalicznego. J.C Penney, druga w USA sieć domów towarowych osiągnęła w drugim kwartale próg rentowności. Po raz pierwszy od trzech lat zanotowała wzrost sprzedaży katalogowej. Jej akcje jednak tanieją. Indeks branży osiągnął jednak 52-tygodniowe maksimum dzięki wzrostom kursów Wal-Mart, Home Depot, Lowe’s i Target.
Wciąż idzie w górę kurs Hewlett-Packarda. Spółka zapowiedziała w tym i przyszłym miesiącu ofensywę na rynku detalicznym. Zaproponuje klientom blisko 158 nowych produktów. Tylko ok. 30 proc. będą stanowiły drukarki.
Po stronie spadków niezmiennie od początku sesji znajdują się papiery spółek branży farmaceutycznej. To skutek wiadomości przekazanych przez Schering-Plough. Ostrzegł on o możliwości utraty płynności finansowej. Jego akcje tanieją, podobnie jak papiery Mercka i Pfeizera.
MD