Martha Stewart, która stała się w USA gwiazdą dzięki programom telewizyjnym o prowadzeniu domu, wyszła w piątek z więzienia w Zachodniej Wirginii po odsiedzeniu pięciu miesięcy wyroku za utrudnianie śledztwa w swojej sprawie.
Stewart (na zdjęciu po lewej stronie - red.) była podejrzana o transakcję papierami wartościowymi z wykorzystaniem poufnych informacji niedostępnych zwykłym inwestorom (insider trading), kiedy w grudniu 2001 r. sprzedała swoje akcje firmy farmaceutycznej ImClone na dzień przed ich gwałtownym spadkiem.
Władze odstąpiły jednak od tego zarzutu z braku dowodów i oskarżyły ją o utrudnianie śledztwa w sprawie tej transakcji. W marcu zeszłego sąd uznał ją za winną, a później orzekł karę 5 miesięcy więzienia.
To jednak nie koniec kary - zaraz po wyjściu z więzienia Stewart będzie przez dalszych pięć miesięcy przebywać w areszcie domowym. Wyrocznia amerykańskich gospodyń w sprawie prowadzenia domu spędzi ten czas w swojej 60-hektarowej posiadłości w Bedford w stanie Nowy Jork. Przez cały czas będzie miała na sobie elektronicznynadajnik, który pozwoli policji na lokalizację.
Każdego tygodnia będzie mogła spędzić poza domem nie więcej, niż 48 godzin. Zapowiada jednak, że natychmiast wróci do pracy i produkowania programów o prowadzeniu domu w dobrym stylu. W więzieniu opracowała parę nowych pomysłów.