Od lat Waszyngton wywiera presję na chińskie wladze by te pozwoliły juanowi na wzmocnienie i urealnienie jego wartości. Słabość chińskiej waluty oznacza niższe, że amerykańscy konsumenci płaca c prawda mniej za chiński erkport, jednak odbywa się to kosztem producentów ze Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo, chińscy konsumenci są w stanie kupić mniej zagranicznych produktów.

„Jeśli ostanie wydarzenia są sygnalem zmiany w polityce monetarnej Chin i powrót do odgórnej regulacji mogą budzić poważne obawy i zaniepokojenie. Grozi to podjęciem przez USA konkretnych działań obronnych” – stwierdzil jeden z wyższych urzędników Departamenu Skarbu, który chciał pozostać anonimowy.
Sytuacja w Chinach nabiera dla USA coraz bardziej poważne znacznie i stanowi zagrożenie, gdyż – jak podkreśla urzednik – doniesienia z Europy nie napawają optymizmem.
„Wskazują, że region przeżywa stan przewlekłej niskiej inflacji i słabego popytu. Musimy liczyć się więc z tym, że gospodarka europejska jest tak słaba, że istnieje ryzyko popadnięcia w niebezpieczną spiralę spadku cen i płac, określanego jako deflacja” - wyjaśnia oficjel.