USA: sesje rozpoczęły się od umiarkowanych spadków

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-09-18 16:04

Utrzymują się złe nastroje na giełdach za Atlantykiem. Złe wieści z Oracle, producenta baz danych, i banku JP Morgan Chase doprowadzają do spadku indeksów Dow Jones i Nasdaq o ponad 1 proc. Na pocieszenie pozostaje fakt, że środowe dane makro nie były równie złe, jak te z ostatnich dni. Rynkowi szkodzi za to ciągle aktualna groźba wojny.

Na zwyżkę nie pozwala również sytuacja na Środkowym Wschodzie. Z wypowiedzi przedstawicieli USA i Wielkiej Brytanii wynika, że kraje te nadal chcą ataku na Irak. Groźba wojny i informacja o spadku zapasów ropy w USA to dobre informacje jedynie dla koncernów paliwowych i zbrojeniowych. Pozostałe firmy wolą pokój.

Rewizja kwartalnych prognoz Oracle była spodziewana od dawna, dlatego kurs spółki spadł od początku tygodnia o ponad 10 proc. Korekta oczekiwanego zysku okazała się zgodna z opiniami analityków, ale przychody zredukowano o więcej niż sądził rynek. Oracle traci więc następne 10 proc., pociągając w dół inne spółki softwarowe, w tym Microsoft.

Słabe są banki. Bank JP Morgan Chase ostrzegł, że nie zrealizuje prognoz. Dla rynku gorszy jest jednak upadek mitu o bezbłędnym zarządzaniu ryzykiem kredytowym w tej spółce. Kurs spółki wchodzącej w skład głównego indeksu Dow Jones traci 12 proc. Banki Merrill Lynch i CS First Boston natychmiast zmniejszyli prognozy dla konkurenta.

Mocno spada też wycena Hershey Foods, producenta słodyczy. Jego główny udziałowiec poinformował, że odrzucił wszystkie oferty przejęcia spółki.

Dobra informacja nadeszła za to z Eastman Kodak. Cięcie kosztów producenta aparatów przynosi znakomite efekty. Spółka musiała podnieść prognozy finansowe, co poprawiło jej kurs o ponad 3 proc.

Podane przed sesją dane makro nie były złe. Deficyt handlowy USA nieoczekiwanie mocno skurczył się w lipcu, a sierpniowa inflacja była nieco wyższa od prognozowanej.

ONO