Tymczasem mediana prognoz ekonomistów zakładała jej spadek o 0,8 proc. wobec wzrostu o 0,9 proc. w kwietniu po korekcie z braku zmiany.
Liczona bez środków transportu sprzedaż spadła z kolei o 0,7 proc. W tym przypadku oczekiwano wzrostu o 0,4 proc. Miesiąc wcześniej odnotowano spadek o 0,8 proc.
Spadek sprzedaży detalicznej w maju wynikał zarówno z ograniczeń w usługach, jak również ze spadku wpływów w salonach samochodowych. Odzwierciedlało to ograniczoną podaż pojazdów silnikowych, ponieważ globalny niedobór chipów utrudnia produkcję pojazdów silnikowych.
Wydatki konsumenckie, które odpowiadają za ponad dwie trzecie aktywności gospodarczej Stanów Zjednoczonych, wzrosły w pierwszym kwartale w tempie 11,3 proc. r/r i oczekuje się, ze w obecnym również odnotują wysoką dynamikę, co powinno pozwolić na dwucyfrowy wzrost PKB.