Ustaw a rozwieje dymek z papierosa

Marcin Bołtryk
opublikowano: 14-05-2010, 00:00

W 2009 r. Polacy wypalili 3 mld paczek papierosów za 24 mld zł. Na odzwyczajanie wydali ledwie 90 mln zł. Jest szansa na zmianę tych proporcji.

Na palenie wydajemy 266 razy więcej niż na odzwyczajanie

W 2009 r. Polacy wypalili 3 mld paczek papierosów za 24 mld zł. Na odzwyczajanie wydali ledwie 90 mln zł. Jest szansa na zmianę tych proporcji.

Producenci tzw. preparatów wspomagających rzucanie palenia zacierają ręce. Dzięki nowym przepisom dotyczącym zakazu lub ograniczenia palenia w miejscach publicznych rynek wytwarzanych przez nich specyfików będzie rósł.

Nowelizacja przepisów wprowadza całkowity zakaz palenia m.in. w środkach transportu publicznego i w publicznych miejscach przeznaczonych do wypoczynku i zabawy dzieci. Palić będzie można natomiast w specjalnie wydzielonych pomieszczeniach, np. w hotelach, akademikach i uczelniach. Czy organiczenia i zakazy są w stanie zmusić Polaków do rzucenia nałogu? Wydaje się bardzo prawdopodobne, że tak.

— Obserwując inne kraje europejskie, w których zaostrzano przepisy dotyczące palenia tytoniu w miejscach publicznych, można zauważyć, że zmiany te miały wpływ na dynamiczny wzrost sprzedaży preparatów wspomagających rzucanie palenia. Jednak utrzymanie dużej dynamiki wzrostu zbytu tych preparatów w kolejnych latach było trudne — mówi Maciej Kunicki, menedżer w IMS Poland.

Będzie wzrost

Rynek tzw. preparatów na rzucenie palenia w Polsce jest wart 87,2 mln zł rocznie, jeśli liczyć według cen producentów netto.

— Aż 79,2 proc. to preparaty bez recepty (OTC). Wśród nich większość to środki z nikotyną (tzw. nikotynowa terapia zastępcza). Dwie najważniejsze marki na tym rynku to NiQuitin firmy GlaxoSmithKline oraz Nicorette firmy Johnson Johnson, dostępne w różnych formach. Ich udziały w części OTC tej kategorii to, odpowiednio, 51,2 proc. i 47,5 proc. — informuje Maciej Kunicki.

Do palenia przyznaje się dziewięć milionów Polaków. Ale wielu z nich myśli o rozstaniu z nałogiem. W ubiegłym roku kupili środki pomagające zerwać z nikotynowym nałogiem za blisko 90 mln zł. Zdecydowanie najwięcej — 71,2 mln zł — wydali na te dostępne bez recepty.

Z danych firmy badawczej IMS Health wynika, że cały rynek leków i preparatów wspomagających rzucanie palenia wart był w ubiegłym roku 90,3 mln zł. To o 15,6 mln zł więcej niż rok wcześniej i aż o 31,2 mln zł więcej niż dwa lata temu.

Na preparaty OTC w 2009 r. Polacy wydali 71,2 mln zł. Kupiliśmy ich aż 1,37 mln opakowań.

Promil

Wydatki na leki wspomagające zrywanie z nałogiem nie robią wrażenia, gdy zestawi się je z wydatkami na nikotynowe używki. Są aż 266 razy mniejsze. Jednak rynek leków wspomagających szybko rośnie. Z danych IMS Health wynika, że ubiegłym roku na plastry i gumy do żucia dostępne bez recepty wydano w Polsce o 8,8 mln zł więcej niż w roku 2008 i o 18,7 mln zł więcej niż w roku 2007.

Perspektywy branży na ten rok są dobre i to mimo że — jak wynika z danych Pharma Expert — wartość rynku w cenach detalicznych wyniosła w styczniu 2010 r. blisko 9,8 mln zł, co oznacza znaczący spadek względem stycznia 2009 r., kiedy to obroty wyniosły 11,8 mln zł.

Specyfiki wspomagające rzucanie palenia nie stanowią jednak znaczącego segmentu rynku wszystkich leków OTC. Według IMS Health w 2009 r. był on wart aż 6,57 mld zł. Prawie 900 mln zł więcej niż w 2008 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy