Ustawa o terminach ma usunąć zatory płatnicze

Jarosław Królak, Krzysztof Buczek
opublikowano: 30-01-2003, 00:00

Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej na początku lutego ma skierować do uzgodnień międzyresortowych ustawę o terminach zapłaty w obrocie gospodarczym. Przepisy wprowadzone rok temu nie pomogły bowiem małym firmom, które bezskutecznie czekają na pieniądze.

Ustawa o terminach zapłaty w obrocie gospodarczym, która obowiązuje od ponad roku, została okrzyknięta poważnym kandydatem na największy bubel prawny 2002 r. Już na etapie jej projektowania prawnicy alarmowali, że może ona przynieść więcej szkody niż pożytku. Lek, który miał zapobiegać zatorom płatniczym i wesprzeć małe firmy dostawców, wielu zamiast pomóc — zaszkodził. W związku z tym Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej zaproponowało zmiany w prawie.

Jeżeli odbiorca nie zapłaci za dostawę czy usługę po upływie 30 dni od wystawienia faktury, mała firma ma prawo naliczać odsetki ustawowe (obecnie 16 proc. w skali roku). Oznacza to, że jeśli nawet termin zapłaty ustalono np. na 60 dni, to odsetki i tak rosną już od połowy tego okresu. Rozwiązanie to okazało się dla wielu pułapką. Kto się odważył zażądać odsetek od silniejszej strony umowy, np. od hipermarketu, musiał się liczyć z wypadnięciem z gry. Nie chcąc stracić rynku zbytu zdecydowana większość niewielkich dostawców musiała pod naciskiem dłużników deklarować... że nie są małymi, ale średnimi firmami (tych ustawa nie chroni).

— Mimo dobrych intencji obecna ustawa przyniosła odwrotny skutek do zamierzonego, gdyż wymóg zachowania krótkiego terminu płatności w stosunkach z małymi firmami odbierał im szanse na zawarcie wielu umów. Idzie również o zamówienia publiczne — mówi Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.

Ministerstwo zaproponowało, aby po pierwsze — ustawa objęła ochroną wszystkie firmy, czyli również średnie i duże. Po drugie — odsetki ustawowe będzie można naliczać dopiero po upływie terminu zapłaty ustalonego przez kontrahentów. Okres 30 dni będzie obowiązywał tylko wtedy, gdy data płatności nie zostanie wskazana w umowie.

— Odsetki ustawowe staną się automatycznie wymagalne bez konieczności wzywania do zapłaty 30 dni po dacie odbioru faktury przez dłużnika, albo od żądania zapłaty — wyjaśnia Tomasz Krawczyk, prawnik z E-konsulting.pl.

Na początku lutego 2003 r. projekt trafi do uzgodnień międzyresortowych. Następnie zostanie skierowany do Komitetu Integracji Europejskiej do zaopiniowania. Nowa ustawa dostosowuje bowiem polskie prawo do unijnej dyrektywy 2000/35/CE.

— Ustawa obejmie również podmioty zobowiązane do stosowania ustawy o zamówieniach publicznych. Obecne przepisy stosuje się wyłącznie do umów, których przedmiotem jest odpłatne dostarczanie towarów lub świadczenie usług przez małego przedsiębiorcę — mówi Joanna Grad, zastępca dyrektora Departamentu Handlu i Usług w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej.

Projekt ma uwzględniać sytuację przedsiębiorców korzystających z restrukturyzacji zadłużenia.

Resort chce, aby jak najszybciej ustawa została wprowadzona w życie. Nie wyklucza, że nastąpi to jeszcze w tym roku.

Budownictwo

Największym problemem branży budowlano-montażowej są zatory płatnicze. Ich ofiarą padają najczęściej małe firmy, podwykonawcy. Z jednej strony mają one niewielkie możliwości egzekucji należności od dużych partnerów, z drugiej — nie mają szans na samodzielne wygrywanie intratnych przetargów. Średni okres zapłaty w sektorze sięga nawet 90 dni. W ten sposób powstaje efekt domina: spółki nie płacą, bo nie otrzymały środków od inwestora. Powoduje to dodatkowy problem w postaci konieczności tworzenia rezerw na nieściągalne należności. MG

Usługi zdrowotne

W sektorze zdrowia problem zatorów płatniczych dotyczy głównie przepływu środków na linii: kasa chorych-szpital i dalej: szpital-dostawcy usług i zaopatrzenia medycznego. Nikt dokładnie nie wie, ile wynosi zadłużenie szpitali. Według różnych szacunków, jest to 6,5-7,5 mld zł. Eksperci uważają, że aż 60 proc. to należności pozapubliczne wobec dostawców usług i towarów. Dług rośnie w zastraszającym tempie, bo jeszcze na koniec 2001 r. było to 5,3 mld zł.

Szpitale nie dostają na czas środków od kas chorych, nie stać ich na właściwe leczenie. Ale jest też druga strona medalu — wielu dyrektorów szpitali to lekarze, nie menedżerowie. Sytuację ma uratować Narodowy Fundusz Zdrowia. Lekarze już przepowiedzieli jego śmierć kliniczną.

Handel

Wśród czynników wpływających na utratę płynności małe i średnie firmy handlowe wymieniają działalność sieci (31 proc. wskazań w badaniu PKPP) i koncernów międzynarodowych (7,4 proc.). Najbardziej dokucza obowiązek płacenia podatków przed wpływem należności za produkt czy usługę (44 proc.). Powszechnie krytykowane są długie okresy zapłaty i rabaty narzucane przez sieci.

Okiem eksperta

Kluczem są sądy

Regulowanie kwestii terminów zapłaty w ustawie nie zlikwiduje problemu zatorów płatniczych. Przedsiębiorca, który nie jest w stanie wywiązywać się ze swoich zobowiązań zgodnie z umową, zwykle nie będzie też mógł zapłacić odsetek ustawowych, mimo że prawo przyznaje je wierzycielowi. Jedyne, co może zmusić kontrahenta do zapłaty, to skuteczne sądownictwo. W mojej ocenie, lepszy skutek odniosłoby zapewnienie szybszego rozpoznawania spraw w sądach, zwłaszcza egzekucyjnych i upadłościowych.

Mirosław Gronicki główny ekonomista Millennium Bank

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak, Krzysztof Buczek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu