Ustawa o VAT łamie Konstytucję

Jarosław Królak
opublikowano: 2004-03-10 08:29

Elżbieta Mucha, wiceminister finansów, nie potrafiła wytłumaczyć, które i jakie umowy-zlecenia zostaną obciążone podatkiem. Już tylko ta niejasność kwalifikuje ustawę do przekazania w ręce Trybunału Konstytucyjnego. Istnieje podejrzenie, że z powodu VAT fiskus nie będzie traktował równo podatników.

Równi i równiejsi

Ewidentnym przykładem łamania konstytucyjnej zasady równości wobec prawa są regulacje dotyczące objęcia 22-proc. podatkiem VAT umów-zleceń i o dzieło. Ten problem dotyczy milionów Polaków. Rząd w projekcie ustawy zapisał obciążenie tych umów podatkiem. Sejm chciał to zmienić, ale posłowie pomylili się i przegłosowali poprawkę niczego nie zmieniającą. Senatorowie postanowili to naprawić. Przegłosowali poprawkę mówiącą, że podatkiem nie będą obciążone umowy-zlecenia i o dzieło zawierane z pracodawcą, z którym zleceniobiorcę łączy stosunek pracy. Umowy wykonywane na rzecz firm nie będących pracodawcą miałyby być obciążone VAT. Eksperci twierdzą, że takie rozwiązanie ewidentnie łamie konstytucję. Dlaczego?

— Dyskryminuje osoby zawierające umowy-zlecenia i o dzieło z podmiotami nie będącymi ich pracodawcą. Tylko branie zleceń od pracodawcy byłoby zwolnione z VAT — wyjaśnia prof. Witold Modzelewski, szef Instytutu Studiów Podatkowych.

Jego zdaniem, taki zapis kwalifikuje się do zaskarżenia do TK.

Wczoraj to rozwiązanie zaakceptowali posłowie sejmowej komisji finansów.

Minister sama nie wie?

Posłowie przyjęli też bardzo niejasny zapis mówiący, że „VAT nie obejmie umów-zleceń i o dzieło zawieranych przez osoby, które są związane ze zlecającym prawnymi więzami tworzącymi stosunek prawny między zlecającym wykonanie czynności i wykonującym zlecane czynności”. Czy ktoś coś z tego zrozumie? Takie wątpliwości mieli też wczoraj posłowie.

Pytali Elżbietę Muchę, wiceminister finansów, o wytłumaczenie tego zapisu. Odmówiła komentarza. Zdaniem Tomasza Michalika z Ernst & Young i sejmowego eksperta ds. VAT, ten bełkotliwy przepis spowoduje mnóstwo kłopotów.

— To nieudolne tłumaczenie unijnej dyrektywy. Może stać się przyczyną sporów podatników z urzędami skarbowymi. Uważam jednak, że ten zapis zdejmuje VAT z umów-zleceń i o dzieło, jeżeli będą określać warunki ich wykonania, wynagrodzenie i odpowiedzialność zlecającego. A przecież takie zapisy są w każdej umowie-zleceniu i o dzieło — podpowiada Tomasz Michalik.

Można oczekiwać, że rządowi może to być nie na rękę i namówi posłów do wyrzucenia tej regulacji.

— Jeżeli to wypadnie, to przepis różnicujący sytuację podatników w zależności od tego, czy zawierają umowę z pracodawcą czy niepracodawcą byłby ewidentnie sprzeczny z konstytucją — dodaje Tomasz Michalik.

Okiem eksperta

Fiskus nie odpuści

Przyjęte przez Senat i zaaprobowane przez posłów sejmowej komisji finansów niejasne przepisy dotyczące VAT na umowy zlecenia i o dzieło spowodują, że podatnicy będą mieć trudności z wywiązywaniem się ze swoich obowiązków. Jeżeli przepisy te nie zostaną sprecyzowane, dojdzie do wielu sporów z urzędami skarbowymi.

Jerzy Martini ekspert ds. VAT w PricewaterhouseCoopers.