Ustronianka poleje Hoop Colę

Czesko-słowacki gigant sprzedał producentowi wody mineralnej polską spółkę, która obciążała wyniki grupy.

Akwizycje rozkręcają się na rynku napojowym — jeszcze nie ucichły echa piątkowej umowy zakupu Jurajskiej przez Hortex, a już mamy kolejne przetasowanie. Ustronianka ogłosiła, że przejmie produkcję i dystrybucję w Polsce marek czesko-słowackiego giganta Kofoli, czyli biznes Hoop Polska.

Michał Bożek, właściciel Ustronianki, zaczął w 1980 r. tworzyć firmę
na bazie małego zakładu produkcyjnego. Dziś spółka wspiera m.in. skoczków
narciarskich i jest oficjalną wodą naszych piłkarzy.
Zobacz więcej

HISTORIA SUKCESU:

Michał Bożek, właściciel Ustronianki, zaczął w 1980 r. tworzyć firmę na bazie małego zakładu produkcyjnego. Dziś spółka wspiera m.in. skoczków narciarskich i jest oficjalną wodą naszych piłkarzy. Fot. Rafał Klimkiewicz

— Dzięki tej transakcji zyskaliśmy nowoczesny zakład produkcyjny — również pod względem logistycznym, a także tradycyjne i znane polskie marki — mówi cytowany w komunikacie Michał Bożek, właściciel Ustronianki.

Oznacza to, że do portfolio producenta wody mineralnej, izotoników czy mrożonej herbaty pod szyldem Ustronianka dołączą napoje Hoop Cola i Jupik, woda mineralna Artcic+ oraz syropy owocowe Paola. Ustronianka przejmie też od Hoopa dystrybucję w Polsce marki Nestea (należącej do koncernu Nestle).

Polacy unikają deklaracji o kwocie transakcji, ale z komunikatu czeskiego koncernu wynika, że cena zakupu nie będzie mniejsza niż 13 mln EUR, zostanie jednak pomniejszona o saldo należności wynikających z pożyczki, której Hoop Polska udzielił spółkom z grupy Kofola.

Zrealizowany scenariusz

Formalnie po jednej stronie stoi Kofola ČeskoSlovensko, a po drugiej ZMB Capital — właściciel Ustronianki. Do finalizacji przejęcia będzie potrzebna zgoda urzędu antymonopolowego. Przewidywane zamknięcie transakcji ma nastąpić wiosną tego roku.

ZMB Capital przejmuje całą działalność Hoop Polska, w tym znaki towarowe kluczowych marek, pracowników oraz sieci dystrybucji, a także zakład produkcyjny w Kutnie. Transakcja nie obejmuje jednak zamkniętego zakładu produkcyjnego w Grodzisku Wielkopolskim i prawa do znaku towarowego Woda Mineralna Grodziska. Kofola zachowa także firmę Premium Rosa — polskiego producenta przetworów owocowych i produktów ziołowych, którego kupiła w 2017 r. Ten biznes będzie rozwijać sama — w Polsce oraz m.in. Czechach i na Słowacji.

O problemach Kofoli z polskim oddziałem, czyli właśnie sprzedanym Hoop Polska, wiadomo od jakiegoś czasu.

— Od kilkunastu miesięcy restrukturyzujemy biznes w Polsce i pracujemy nad zwiększeniem skali działania. Szukamy tu również ciekawych spółek do przejęcia. Jeśli to wszystko nie przyniesie rezultatów, jednym ze scenariuszy jest wyjście — mówił w maju 2018 r. w rozmowie z „PB” Jiří Vlasák, dyrektor generalny Hoop Polska.

Już w 2016 r. Kofola zdecydowała się zakończyć produkcję w zakładzie w Bielsku Podlaskim. Wtedy tłumaczyła, że reorganizacja to niezbędny element zachowania konkurencyjności na trudnym rynku napojów. W kolejnym roku poinformowała, że kończy wytwarzanie w Grodzisku Wielkopolskim i cała polska produkcja będzie zlokalizowana w Kutnie. W związku z tymi zmianami grupa zwolniła 36 proc. załogi. To najwyraźniej nie wystarczyło, bo w maju 2018 r. w polskiej wersji komunikatu prasowego o wynikach Kofola chwaliła się zwiększonymi przychodami w pierwszym kwartale (na poziomie grupy), a jednocześnie czeskie media huczały od informacji o możliwości zamknięcia polskiego oddziału, który ciągnie w dół wyniki koncernu.

Naturalne przetasowania

Według prognoz Euromonitor International, na napoje bezalkoholowe, czyli wodę, napoje gazowane, soki i nektary czy napoje, izotoniki i tzw. mrożone herbaty wydaliśmy w sklepach oraz restauracjach w 2018 r. nawet 26,6 mld zł, a kwota ta z roku na rok rośnie. Sytuacja największych napojowych graczy wydaje się raczej ustabilizowana. Ostatniego głośnego przejęcia dokonali Polmlek i Maspex, dzieląc między siebie na przełomie 2014 i 2015 r. napojowe marki Agros-Novy. W 2017 r. fundusz Avallon nabył znaną z wody Wosanę (do której należą marki Mama i ja oraz Słowianka), FoodCare kupił w 2018 r. wodę Ostromecko, zaś pod koniec zeszłego roku mniejszościowego udziałowca zyskało znane z izotoników Oshee. To ten ostatni podmiot zapowiedział też kolejne akwizycje w branży, również zagraniczne. Napojowe przejęcia planuje też Marek Jutkiewicz, który pozyska na nie pieniądze ze sprzedaży Horteksowi wody Jurajska. Czy Hortex będzie dalej przejmował i dokupywał kolejne marki do nowej, wodnej nogi biznesu — nie wiadomo. W procesie sprzedaży, o czym jako pierwszy donosił „PB”, jest natomiast znany z soków jednodniowych Marwit.

— Kolejnych akwizycji nie uznawałbym za sygnał, że sytuacja na rynku napojowym jest szczególnie trudna, bo był on zawsze bardzo konkurencyjny. To naturalne przetasowania i przejaw konsolidacji — ktoś chce wzmocnić portfolio, zdobyć udziały bez ponoszenia wydatków marketingowych na stworzenie marki od zera, a ktoś chce się wycofać z biznesu — komentuje Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska, Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy