To sugeruje, że w kontekście posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, zaplanowanego na najbliższy czwartek, może być to jedna z bardziej interesujących propozycji — zwłaszcza że EUR/JPY od dłuższego czasu pozostaje w konsolidacji, a obserwowane w ubiegłym tygodniu umocnienie się jena do innych głównych walut może być kontynuowane. Powodem jest nastawienie prezesa Banku Japonii, który niezmiernie powtarza, że ożywienie w gospodarce pozostaje umiarkowane i chociaż spowolnienie na rynkach wschodzących zaznacza się w bilansie handlowym, to niska inflacja oscylująca wokół zera może być czasowa.To wydaje się pokazywać, że Bank Japonii nie spełni (na razie) oczekiwań rynku co do zwiększenia skali programu skupu aktywów na posiedzeniu 30 października.
Tymczasem motorem napędowym dla euro będą w najbliższych dniach spekulacje związane z posiedzeniem EBC.
Trudno ocenić, czy prezes banku Mario Draghi wykorzysta konferencję prasową do nasilenia gołębiej retoryki, co mogłoby sugerować wzrost skali programu QE już w najbliższych miesiącach. To okaże się dopiero w czwartek i będzie albo pretekstem do przyspieszenia tempa przeceny wspólnej waluty, albo do jej gwałtownego odreagowania.