Uważaj na kolejowe triki PKP InterCity

Jacek Pochłopień
opublikowano: 2004-07-01 00:00

Niektóre oferty PKP mogą wprowadzać w błąd. Przyparci do muru kolejarze radzą uważnie czytać rozkłady.

Jeśli planujesz podróż pociągiem, masz szansę zostać klientem jednej z dwóch firm: PKP InterCity (ekspresy, InterCity, EuroCity i Nocne Expressy), albo PKP Przewozy Regionalne (pospieszne i osobowe). Wybór nie jest prosty. Kolejowe spółki przygotowały oferty, które kryją wiele niespodzianek.

Nocne ślimaki

PKP IC proponuje podróż pociągami Nocny Express, złożonymi z wagonów sypialnych i z miejscami do leżenia. Jeśli jednak chcesz naprawdę szybko dojechać na miejsce, sprawdź lepiej rozkład. Pociągi te, wbrew nazwie, generalnie kursują dużo wolniej od zwykłych pospiesznych. Najdobitniej mogą przekonać się o tym krakowianie. Podróż pospiesznym, nocnym pociągiem do Kołobrzegu trwa 11 godzin i 11 minut, natomiast Nocny Express mknie, by dotrzeć do celu po... 14 godzinach i 33 minutach (aby dotrzeć na 9.04 wyrusza o 18.31). Co ciekawe, w przypadku Nocnego Expressu Warszawa-Świnoujście, rozkład jazdy umieszczony na stronie www.pkp.com.pl zaleca... wysiąść z niego w Poznaniu i przesiąść się na zwykły pospieszny, aby szybko dotrzeć do celu.

Jest jeszcze jeden niuans. Włodarze polskich kolei nie dołączają w ogóle wagonów sypialnych i kuszetek do niektórych nocnych pociągów, szczególnie tych, które jadą szybko. Czasem pasażer musi wybrać, jeśli nie chce tracić dnia na podróż: wsiąść do nocnego pociągu i... siedzieć, albo jechać komfortowo tyle, że nawet trzy godziny dłużej.

Poprosiliśmy o wyjaśnienia Annę Rosiek, rzecznika PKP IC.

— Nie tylko prędkość, ale możliwość rezerwacji miejsca i komfort przesądzają o tym, że nazwaliśmy nasze pociągi Nocny Express. Możliwe, że niektórych klientów wprowadza to w błąd, ale zakładam, że nie kojarzą pojęcia „ekspres” tylko z prędkością. Są bowiem ludźmi myślącymi, przeczytają rozkłady, informacje i odróżnią ekspresy dzienne od nocnych — mówi Anna Rosiek.

W Nocnych Expressach przejazd kosztuje tyle, co w pociągach pospiesznych.

12 minut warte 30 zł

Na jednej z najbardziej uczęszczanych, wakacyjnych tras, Warszawa-Trójmiasto, do wyboru jest około 19 bezpośrednich połączeń na dobę (niektóre okresowo). Ogromny wybór? Niezupełnie. W tej masie jest tylko sześć pociągów pospiesznych, z tego w porze dziennej kursuje... jeden. Dociera on z centrum Warszawy do Gdyni w 4 godz. 55 minut (bilet kosztuje 44,65 zł). Najwolniejszy ekspres pokonuje tę trasę w 4 godz. 43 minuty (cena to 76,20 zł). Przejazd 12 minut krótszy kosztuje 30 zł więcej.

Teraz trochę matematyki — około 32 proc. pasażerów (licząc w uproszczeniu 6 połączeń z 19) podróżuje na tej trasie tańszymi pociągami. Są dwie możliwości: PKP ma rację, i 68 proc. wybierając połączenie Warszawa-Trójmiasto jest skłonna dopłacić, aby dojechać np. 12 minut szybciej, albo PKP nie ma racji, a to oznaczałoby, że wymusza jazdę drogimi pociągami.

Jest jeszcze aspekt biznesowy. Borykające się z problemami PKP Przewozy Regionalne powinny starać się wprowadzić na atrakcyjną trasę jak najwięcej pociągów. Spytaliśmy, dlaczego jest inaczej? Z PKP SA skierowano nas do PKP Przewozy Regionalne, stamtąd do Polskich Linii Kolejowych, gdzie dowiedzieliśmy się, że... trzeba pytać w Regionalnych, bo PLK zrealizowała wszystkie zamówienia tej spółki. Nasze pytanie zadaliśmy PKP Przewozom Regionalnym we wtorek, prosząc o odpowiedź do środy, ale okazało się, że to za mało czasu.

Na Śląsk

Skromny wybór mają mieszkańcy Katowic, którzy myślą o wizycie w Warszawie (i vice versa, oczywiście). Te dwa miasta łączy 15 bezpośrednich połączeń, w tym sześć pospiesznych, ale w porze dziennej — tylko dwa. Jest jeszcze jedna ciekawostka: najszybszy pociąg pospieszny pokonuje trasę z Warszawy do Katowic w 2 godz. 40 minut (późnym wieczorem), a najwolniejszy IC — w 2 godz. 50 minut.

Kolejny przykład, choć mniej spektakularny to trasa Kraków-Zakopane. Pociągi ekspresowe pokonują ją w 3 godz. 8 minut lub nawet 3 godz. 25 minut, a najszybsze pospieszne — 3 godz. 6 minut.

Pozostaje przyłączyć się do apelu PKP IC: klienci, zastanówcie się.