Nie można dziś z czystym sumieniem polecić inwestycji w Polsce — uważa ambasador Niemiec.
Na liście największych inwestorów w Polsce jest 1100 firm z 37 krajów, najwięcej — 252 — z Niemiec. Ale do Polski trafia tylko 1,3--1,5 proc. wszystkich niemieckich inwestycji zagranicznych. Czy może być lepiej?
— Gdyby dziś jakiś inwestor spytał mnie, czy warto przyjść do Polski, zaleciłbym ostrożność — przyznaje Reinhard Schweppe, ambasador Republiki Federalnej Niemiec w Polsce.
Nie padła nazwa PCC, ale wszyscy wiedzieli, co autor miał na myśli (niemiecki koncern został w dziwnych okolicznościach pozbawiony szansy na zakup zakładów azotowych z Tarnowa i Kędzierzyna).
— W Polsce akceptuje się kapitał zagraniczny, gdy chodzi o inwestycje od podstaw. Przy prywatyzacji pojawia się blokada mentalna — twierdzi Jacek Socha, wiceprezes PricewaterhouseCoopers, były minister skarbu.
Potrzebni inwestorzy
Niektórzy eksperci uważają, że od prywatyzacji lepsze są inwestycje od podstaw.
— Mają one tę przewagę, że pozwalają zagranicznej firmie od razu stworzyć spółkę nowoczesną, działającą na przyjętych w koncernie zasadach, bez kłopotów z pakietami socjalnymi itd. — podkreśla Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
Polski kapitał nie wystarczy jednak, by sprywatyzować wszystkie państwowe przedsiębiorstwa.
— Gospodarka rynkowa wymaga powrotu do prywatyzacji z udziałem inwestorów zagranicznych — podkreśla Jacek Socha.
Lista priorytetów
Ci zaś oczekują jasnych kryteriów.
— Brakuje strategii określającej, jakie rodzaje przemysłu są uznawane w Polsce za priorytetowe — zaznacza Jörn Reimers, prezes Volkswagen Poznań.
Jednak brak strategii, przynajmniej średnioterminowo, niekoniecznie jest wadą.
— Polityka gospodarcza w Polsce nie jest priorytetem obecnego rządu. Wśród licznych doradców prezydenta nie ma żadnego do spraw gospodarczych. Może to i dobrze, bo gospodarka może iść swoim torem. Z drugiej strony, rząd powinien mieć jakieś cele strategiczne, jak chociażby znać datę wejścia do strefy euro — mówi Bohdan Wyżnikiewicz.