Z raportu ośrodka CEBR (Centre for Economics and Business Research) wynika, że w 2014 r. firmy wykorzystujące samochody użytkowe wsparły rozwój gospodarczy we Francji, w Niemczech i w Wielkiej Brytanii łączną kwotą 584 mld euro. I było to o 16 proc. więcej niż rok wcześniej. Ford zlecił CEBR sporządzenie raportu, aby lepiej zrozumieć wpływ, jaki samochody użytkowe wywierają na europejską gospodarkę.
Raport pokazuje zwiększone wykorzystanie takich aut w celach transportowych w przedsiębiorstwach zajmujących się sprzedażą w internecie, a także w nowych firmach świadczących usługi malarskie, wodno-kanalizacyjne i tynkarskie. Oprócz tego vany są nadal wykorzystywane w budownictwie, transporcie, infrastrukturze użytkowej i w firmach serwisowych. W Niemczech sektor zakupów online wzrósł o 25 proc. w porównaniu z rokiem 2014, a według prognoz w tym roku wzrośnie o kolejne 23 proc.
W Polsce i Hiszpanii klienci wydali w ubiegłym roku odpowiednio o 23 i 20 proc. więcej na zakupy w internecie niż w 2013 r. Szybki wzrost tej branży przyczynił się do wzrostu liczby samochodów użytkowych wykorzystywanych do pracy, umacniając rynek nowych vanów w największych państwach Europy.
Najwięcej samochodów użytkowych jeździ po drogach Francji — w 2014 r. było ich tam zarejestrowanych 5,2 mln. Kolejne są: Hiszpania (4,6 mln zarejestrowanych vanów), Włochy (3,8 mln ), Wielka Brytania (3,5 mln), Polska (2,7 mln) i Niemcy (2,3 mln). Przy czym największy wzrost — o 85 proc. od 2000 r. — nastąpił w Polsce. Natomiast największą sprzedaż vanów średniej wielkości, jak Ford Transit, notuje się w Niemczech, gdzie tylko w 2014 r. zarejestrowano 281 tys. takich aut.
W Wielkiej Brytanii było to 231 tys., a we Francji 187 tys. CEBR, który tworzy raporty dla rządu Wielkiej Brytanii, ujawnił, że korzyści ekonomiczne z wykorzystywania samochodów użytkowych dotyczą nie tylko samej działalności gospodarczej. Pozytywny wpływy na finanse publiczne mają również odprowadzane podatki. W 2014 r. kierowcy vanów z Wielkiej Brytanii pokonali w sumie 102 mld km, czyli o 20 proc. więcej niż w 2008 r. Dzięki temu do budżetu państwa trafiło 7 mld euro opłaty paliwowej.