Producent motoakcesoriów rozpoczyna orientalną akcję promocyjną. Uczestnicy wyprawy do Chin przejadą 20 tys. km.
Do końca tygodnia ruszy promocyjna ekspedycja producenta i dystrybutora akcesoriów motoryzacyjnych do Chin. Honorowy start nastąpił w niedzielę, ale w rzeczywistości uczestnicy wyprawy będą ruszać w środę, czwartek i piątek z różnych miejsc w Polsce.
— Jadę w czwartek. Potrzebuję jeszcze tylko wizy do Rosji. Ma być w środę — mówi Wiesław Cholewa, prezes Varianta.
Wyprawa, pomyślana jako test wyrobów spółki, przejedzie w sumie 20 tys. km w 50 dni. Taka forma promocji ma poprawić kulejącą ostatnio sprzedaż Varianta. Handlowcy niższego szczebla rozczarowują wynikami. Podobno to główny powód tego, że po maju sprzedaż spada o 5,7 proc., do 23,08 mln zł, a zysk brutto ze sprzedaży o 4,74 proc., do 8,44 mln zł. A zarząd zapowiadał na ten rok poprawę wyników.
Dodatkowo Variant przeznaczy 750-850 tys. zł na reklamę, głównie telewizyjną. Rezultaty mają przyjść na jesieni. Wtedy do poprawy wyników przyczyni się też nowa działalność grupy — recykling zużytego oleju silnikowego. Projekt z kilkutygodniowym opóźnieniem ruszy od września. Wydano na ten cel 6,5 mln zł, a w sumie będzie to 12 mln zł. Docelowo w 2009 r. moce przerobowe mają wynieść 14-20 tys. ton przepracowanego oleju rocznie.
18
Tylu uczestników liczy wyprawa do Chin. Pojadą cztery samochody terenowe i pięć motocykli.