Varsavianiści ocenili remont Krakowskiego

Izabela Tadra
opublikowano: 2008-06-24 00:00

Forum Obywatelskie Piękna Architektura dla Warszawy, Dom Spotkań z Historią, Collegium Civitas i ZOK dyskutują o nowym obliczu ulicy.

Forum Obywatelskie Piękna Architektura dla Warszawy, Dom Spotkań z Historią, Collegium Civitas i ZOK dyskutują o nowym obliczu ulicy.

Na odnowienie Krakowskiego Przedmieścia, bo o jego renowacji mowa, miasto miało wydać 44 mln zł. Po sporach i utarczkach z wykonawcą, Mostostalem Warszawa, który zażądał dodatkowych pieniędzy, ratusz dołożył jeszcze kilka- naście milionów. Zmodernizowana ulica ma zostać oddana do użytku dopiero pod koniec lipca, ale rezultaty remontu można oceniać już dziś.

Gdzie jest bruk?

Nowe oblicze zabytkowej i reprezentacyjnej ulicy Warszawy ma tyluż zwolenników, co przeciwników. Co prawda, daleko jej teraz do wersji z obrazów Canaletta czy nawet do schyłkowych lat Cesarstwa Rosyjskiego, ale należy przyznać, że po remoncie Krakowskie Przed- mieście wygląda znacznie lepiej. Ruchliwą jezdnię zwężono na rzecz szerokiego deptaka, a spękany i dziurawy asfalt zastąpiono granitem. To właśnie nowa nawierzchnia Krakowskiego Przedmieścia budzi najwięcej wątpliwości.

— Granitowa kostka, choć jeszcze nieułożona do końca, już wypada, zabytkowe krawężniki zastąpiono nowym materiałem, który już się kruszy i łupie, a nowe ławki — wykonane z chińskiego granitu — przypominają sedesy — twierdzi varsavianista Tomasz Markiewicz z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK.

Chińskiego granitu, jako najtańszego i najlepszego materiału, bronił projektant ulicy, dr Krzysztof Domaradzki. Przyznał jednocześnie, że granit ten wymaga zaimpregnowania, w przeciwnym razie faktycznie będzie się brudził i kruszył. Ale tu już piłka jest po stronie ratusza.

Tomasz Markiewicz dopytywał również o to, co się stało z zabytkowym bazaltowym brukiem. Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz zapewnił, iż leży on w magazynach Zarządu Dróg Miejskich i czeka, by wrócić na Stare Miasto i nie trafi, jak sugerował Tomasz Markiewicz, na posesje prominentów.

— W dawnej Warszawie latarnie były ustawiane co 40 m i „na mijankę”. Dziś ustawione są za gęsto i w dodatku symetrycznie — dodaje varsavianista Jarosław Zieliński.

Przy okazji zdradza tajemnicę, czemu w sąsiedztwie uniwersytetu latarni jest dwa razy więcej. Podobno plan zagospodarowania ulicy robiony był na tzw. zakładkę, czego nie wziął pod uwagę wykonawca, a czego skutkiem jest zdublowanie latarni w tym rejonie.

Skwer ożywi ulicę

Remont skweru Hoovera, którego — tak jak i modernizacji ulicy — podejmie się Mostostal Warszawa, będzie kosztował miasto naprawdę drogo. Wstępnie Ratusz na ten cel przeznaczył 22 mln zł, ale już wiadomo, że przedsięwzięcie pochłonie co najmniej 5 mln zł więcej. Za te pieniądze dawny miejski szalet ma się zmienić w podziemną galerię i przeszklony ogródek restauracyjny, który ma przyciągnąć na Krakowskie Przedmieście tłumy warszawiaków i turystów. Rezultaty będzie można zobaczyć już na jesieni.