VAS, czyli dylemat negocjacji

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2000-10-20 00:00

VAS, czyli dylemat negocjacji

Voest Alpine Stahl zamierza na terenach dzierżawionych od Portu Szczecin Świnoujście wybudować hutę. W pierwszym etapie ma ona produkować 1,2 mln ton blach walcowanych na gorąco. Niewykluczone też, że podwoi produkcję i będzie mogła wytwarzać blachy walcowane na zimno.

POLSKA w negocjacjach z Unią Europejską stara się, by krajowa branża stalowa — po wejściu w struktury wspólnoty — mogła wytwarzać 12,5-13,4 mln ton stali rocznie i 10,5 mln ton wyrobów przetworzonych. Za te ostatnie będzie można uznać produkty, które zamierza wytwarzać właśnie zakład Austriaków. Unia Europejska wolałaby jednak, by Polska ograniczyła produkcję wyrobów gotowych nawet do 7 mln ton na rok.

CO ZATEM europejska wspólnota powie na ewentualną inwestycję Voest Alpine Stahl w Szczecinie? Czy zgodzi się, by Polska zwiększyła produkcyjne moce stalowe? Podobno, jeśli Austriacy dostaną zgodę na wyłożenie w naszym kraju 800 mln EUR (3,2 mld zł), wesprą Polskę w negocjacjach z Brukselą.

NIEWYKLUCZONE jednak, że po prostu odbiorą rynek krajowym producentom. Zgodnie z programem restrukturyzacji sektora zapotrzebowanie na blachy w 2005 roku sięgnie 4,6 mln ton rocznie.

OBECNIE wielkość ta sięga 3,65 mln ton. Krajowi producenci liczyli, że wypełnią lukę 700 tys. ton. Przyszłość pokaże, czy walkę o nią wygra Huta Katowice, krakowska Huta Tadeusza Sendzimira czy też Voest Alpine Stahl.