VAT ostro miesza w mycie

KAP
opublikowano: 08-02-2011, 00:00

Kierowcy zapłacą na prywatnych autostradach drożej niż na państwowych, bo różnicę zje fiskus.

Kierowcy zapłacą na prywatnych autostradach drożej niż na państwowych, bo różnicę zje fiskus.

Duże emocje budzą ceny autostradowych opłat, które wczoraj podał "PB". Prywatni koncesjonariusze zapewniają, że choć na ich trasach kierowcy płacą więcej niż na państwowych, to w kasie operatorów wcale nie zostaje więcej pieniędzy. A wszystko za sprawą VAT.

Nierówne obciążenie

Resort infrastruktury ujawnił w projekcie rozporządzenia o autostradowych opłatach, że kierowcy aut osobowych na państwowych trasach będą płacić 20 gr za km, a motocykliści 10 gr.

— Stawki nie zawierają VAT — informuje Mikołaj Karpiński, rzecznik ministerstwa.

I nie będą zawierały, bo —jak przekonuje resort — zgodnie z indywidualną interpretacją izby skarbowej w Warszawie, nie muszą. Rozróżnienie operatorów autostradowych i stawek na państwowe (bez VAT) i prywatne (opodatkowane) jest nie w smak koncesjonariuszom.

— Stawka z państwowych autostrad nie zawiera także innych podatków czy parapodatków: CIT, czynszu dzierżawnego, opłaty koncesyjnej. Po odjęciu tych danin publicznych od stawek stosowanych przez Stalexport Autostrada Małopolska (SAM) [zarządza trasą Kraków — Katowice — red.], nasze ceny są 5-10 proc. niższe od państwowych. Może kiedyś minister finansów zrówna status VAT-owski zarządzających o kapitale prywatnym i publicznym — mówi Wojciech Gębicki, szef SAM.

Stawka brutto dla aut osobowych na zarządzanym przez tę firmę odcinku autostrady A4 to 25 gr za km.

Kulisy obliczeń

Inny koncesjonariusz — Autostrada Wielkopolska (AW), która zarządza odcinkiem A2 Nowy Tomyśl — Konin, pobiera opłatę brutto 28 gr za km. I podobnie jak SAM inaczej porównuje stawki.

— Należy zestawić cenę państwowych autostrad z ceną netto opłaty na A2 wynoszącą 21 gr za km — przekonuje Andrzej Lewandowicz, wiceprezes AW.

Cenę brutto podaje natomiast na poziomie 26 gr za km. Dlaczego nie 28 gr? Koncesjonariusz liczy średnią stawkę, dodając do swojego płatnego odcinka bezpłatną obwodnicę poznańską, która przed laty została wyłączona z koncesji. Jej budowę sfinansowała drogowa dyrekcja, ale koszty utrzymania ponosi operator. Andrzej Lewandowicz podkreśla, że obecna cena na A2 uwzględnia już wykonane inwestycje oraz planowane: dobudowę trzeciego pasa na obwodnicy Poznania oraz trzech węzłów: Głuchowo, Kleszczewo i Słupca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane