Vattenfall: zyskamy na wejściu Polski do Unii

Marcin Gesing
27-03-2003, 00:00

Koncern energetyczny Vattenfall jest największym inwestorem szwedzkim w naszym kraju. Grupa uczestniczy w procesie prywatyzacji polskiego sektora energetycznego i spodziewa się, że po przystąpieniu do Unii Europejskiej wzrośnie w Polsce zużycie energii elektrycznej.

Vattenfall należy do największych przedsiębiorstw energetycznych w Europie i jest największym, szwedzkim inwestorem w naszym kraju. Do tej pory spółka zainwestowała 522 mln zł.

— Powód, dla którego weszliśmy na polski rynek, był prosty. Polska jest jednym z największych europejskich krajów, w którym na dodatek konsumpcja energii elektrycznej jest relatywnie niska — mówi Tuomo J. Hatakka, prezes Vattenfall Polen.

Spółka od 1999 r. uczestniczy w prywatyzacji polskiego sektora energetycznego. Vattenfall kupił 55 proc. akcji Elektrociepłowni Warszawskich (EW), największego w kraju producenta energii cieplnej (24 proc. udziału w rynku) i zarazem największego dostawcy energii elektrycznej dla Warszawy.

Elektrociepłownie Warszawskie to pięć zakładów produkcyjnych: Żerań, Siekierki, Kawęczyn, Wola i Pruszków, których łączne moce produkcyjne wynoszą około 5,6 tys. MW energii cieplnej i około 1 tys. MW energii elektrycznej.

— Wierzymy, że rynek polski będzie się dynamicznie rozwijał. Obecne zużycie energii elektrycznej na mieszkańca stanowi zaledwie 40 proc. średniej konsumpcji w krajach Unii Europejskiej. To daje wyobrażenie o potencjale tkwiącym w polskim rynku — zauważa Tuomo J. Hatakka.

Dalsze zobowiązania inwestycyjne w stosunku do EW, zgodnie z umową prywatyzacyjną, wynoszą 657 mln USD (2,6 mld zł). Kwota ta będzie przeznaczona na inwestycje rozwojowe i wdrożenie technologii spełniających techniczne i środowiskowe standardy obowiązujące w Unii Europejskiej.

Dwa lata temu Vattenfall nabył pakiet 33 proc. akcji Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego (GZE), pierwszej sprywatyzowanej w Polsce spółki dystrybucyjnej. 11 proc. energii elektrycznej sprzedawanej w kraju dostarcza właśnie GZE. Zgodnie z zapisami umowy prywatyzacyjnej Vattenfall jeszcze w tym roku powinien zostać udziałowcem większościowym zakładu. GZE jest jedną z największych spółek dystrybucyjnych w Polsce i obsługuje ponad milion klientów indywidualnych i przemysłowych.

— Chociaż obecna sytuacja gospodarcza Polski nie jest najlepsza, a PKB stoi w miejscu, jesteśmy pewni, że polska ekonomia odżyje i nasza długofalowa strategia inwestowania nad Wisłą przyniesie dobre plony — podkreśla Tuomo J. Hatakka.

Jego zdaniem, Polska będzie coraz mocniej powiązana z systemem ekonomicznym Unii Europejskiej, co dla naszego kraju oznacza w perspektywie najbliższych lat zwiększenie dochodu narodowego i wzrost konsumpcji, więc również zużycia energii elektrycznej.

— Najistotniejszym problemem, z jakim mamy do czynienia, jest zbyt duża ingerencja państwa w gospodarkę — mówi prezes Vattenfall Polen.

Szwedzki koncern Vattenfall już w 1909 r. rozpoczął produkcję i przesył energii w Szwecji. Obecnie jest jednym z pięciu największych producentów energii elektrycznej w Europie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Gesing

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Vattenfall: zyskamy na wejściu Polski do Unii