Veracomp, krakowski dystrybutor IT, może wejść na GPW w 2003 r., a nie — jak zakładano — w 2002 r. Powód: zła sytuacja na rynku.
Veracomp, dystrybutor IT z Krakowa, może spróbować wejść na warszawską giełdę w 2003 r. — o ile poprawi się koniunktura.
— Planowaliśmy upublicznienie spółki w 2002 r., ale ze względu na złą sytuację na rynku odłożyliśmy te plany — mówi Adam Rudowski, prezes spółki.
Veracomp liczył w 2000 r. na pozyskanie inwestora finansowego, jednak zrezygnował z tych planów z powodu załamania koniunktury po pęknięciu internetowego balonu. Fundusze inwestycyjne odwróciły się od branży teleinformatycznej, a jeszcze gorzej jest postrzegana branża dystrybucyjna. Stąd rozbieżności między oczekiwaniami spółek co do wartości firm a wycenami inwestorów. Z tym problemem spółka musi się liczyć także w wypadku próby wejścia na GPW.
— Nie jesteśmy typowym dystrybutorem, nie oferujemy pecetów, tylko zaawansowane technologie i systemy, takie jak systemy bezpieczeństwa czy pamięci masowe. Ważna w naszej działalności jest wartość dodana do dystrybucji, czyli usługi szkoleniowe, marketingowe i serwisowe. Firma ma zysk i rosnące przychody. W latach 1997--99 dynamika wzrostu sięgała 40-50 proc. Nie powinno nas się wkładać do jednego worka z innymi dystrybutorami — tłumaczy Adam Rudowski.
— Rzeczywiście dystrybutor z wartością dodaną ma większe szanse na uzyskanie kapitału, gdyż osiąga lepsze marże i może liczyć na większą lojalność klientów niż zwykły dystrybutor. Kluczowa jednak będzie sprawa wartości spółki. Na razie przedsiębiorcy muszą dyskontować ryzyko niższą wyceną — uważa Artur Śnieżko z Capital Partners, funduszu venture capital.
Podobnie jak cała branża Veracomp też odczuł recesję. W 2001 r. zysk spadł o 20 proc. W 2002 r. ma być lepiej.
— Dotychczas działalność finansujemy z akumulacji wewnętrznej i kredytów banko-wych. W tym roku zakładamy 10- -proc. wzrost — mówi prezes Veracompu.
Veracomp wydzielił szkolenia do odrębnej spółki zależnej — Centrum Edukacyjnego Compendium. Niewykluczone, że wkrótce podobne rozwiązanie zostanie zastosowane w usługach serwisowych.
— Spółka zajmowałaby się tylko serwisem w zakresie zaawansowanych technologii — informuje Adam Rudowski.
Nie wyklucza też rozwoju działalności na Czechy, Węgry i Słowację.
Veracomp zatrudnia obecnie ponad 120 osób.