Victoria może zmienić właściciela

Niebawem mogą zapaść decyzje co do losów koksowni Victoria. O tym, czy ma wrócić do JSW, zarząd firmy będzie rozmawiał z wiceministrem energii.

Daniel Ozon, który pełni obowiązki prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej, unika jakichkolwiek deklaracji co do ewentualnego zakupu koksowni Victoria. Wystrzega się nawet najłagodniejszej „nie wykluczam”.

Zobacz więcej

Daniel Ozon Fot. Marek Wiśniewski

— Nie analizujemy obecnie możliwości odkupienia Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych Victoria — mówi menedżer JSW. Dodaje, że zarząd skupia się na podstawowej aktywności koncernu, czyli wydobyciu i przerobie węgla. Wszystko wskazuje jednak na to, że kierowany przez Daniela Ozona zarząd będzie musiał wkrótce pochylić się nad przyszłością Victorii. Jeszcze w tym tygodniu może bowiem dojść do spotkania władz koncernu z Jastrzębia-Zdroju z wiceministrem energii Grzegorzem Tobiszowskim. A to właśnie on na początku sierpnia powiedział, że — gdy tylko JSW będzie na to stać — powinna znowu stać się właścicielem wałbrzyskiej koksowni. Ta sprawa będzie z pewnością jednym z tematów zbliżających się rozmów. Wiceminister mówił na początku miesiąca, że nie wie, czy to właściwy moment na taką transakcję. Przypomniał jednak, że w zeszłym roku przyjęto założenie, że sprzedaż aktywów JSW innym podmiotom skarbu państwa ma uratować węglowy koncern, ale gdy tylko spółka będzie w stanie odkupić ten majątek, zrobi to. Pytanie, czy obecnie JSW faktycznie temu podoła.

— Wiązałoby się to zapewne z kosztami rzędu 300-350 mln zł. Trudno bowiem przypuszczać, że obecni właściciele odsprzedaliby koksownie taniej, niż ją kupili — ocenia p.o. prezesa JSW. Większościowy pakiet prawie 93 proc. akcji Victorii należy teraz do

Towarzystwa Finansowego Silesia (58,4 proc.) oraz Agencji Rozwoju Przemysłu (34,5 proc.). Kupiły one ta papiery niespełna rok temu, płacąc właśnie 350 mln zł. Borykająca się wtedy z kłopotami finansowymi JSW pozbyła się spółki z Wałbrzycha w ramach planu naprawczego. W opinii Daniela Ozona w Victorii konieczne są też kolejne nakłady inwestycyjne, których wysokość szacuje na 100- -200 mln zł. JSW zakładała, że jej wydatki inwestycyjne (CAPEX) w tym roku sięgną 1 mld zł. Tymczasem w pierwszym półroczu cała grupa wydała na takie cele zaledwie 370 mln zł, a sama spółka matka — niespełna 320 mln zł. — Cele pozostają wciąż takie, jak zakładaliśmy, ale zrealizujemy je w takim stopniu, w jakim nam rynek pozwoli — mówi Daniel Ozon. Dodaje, że JSW jest podmiotem, który podlega prawu o zamówieniach publicznych i dlatego procesy inwestycyjne w spółce są znacznie dłuższe niż w innych firmach. O obecnej kondycji finansowej koncernu świadczy m.in. to, że w czerwcu dokonał wcześniejszego wykupu znacznej części swoich obligacji. Prezes JSW nie wyklucza nawet, że jeszcze w tym oraz w przyszłym roku spółka ponownie skupi przed terminem transze swoich papierów dłużnych. Zakup koksowni może być dobrze odebrany przez rynek.

— Przy obecnych cenach surowca przejęcie Victorii byłoby z punktu widzenia JSW neutralne — mówi Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK. W jego opinii ewentualna poprawa sytuacji na rynku węgla może natomiast uczynić ten zakup korzystnym dla JSW. Problem według niego polega na tym, że to TF Silesia nie garnie się do transakcji. Spółka nie odpowiedziała nam w piątek na pytanie o ewentualną sprzedaż akcji Victorii. Grupa JSW miała w I półroczu prawie 1,43 mld zł zysku netto, podczas, gdy rok wcześniej zanotowała 148,4 mln zł straty netto. Skonsolidowane przychody wyniosły 4,69 mld zł wobec 2,89 mld zł przed rokiem.

NA CO STAĆ JSW?: Daniel Ozon, p.o. prezesa JSW, przyznaje, że jego spółka może sobie teraz pozwolić na wcześniejszy wykup obligacji. Nie odpowiada jednak na pytanie, czy również na zakup Victorii. [FOT. WM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Victoria może zmienić właściciela