Vistula & Wólczanka celuje w trzy firmy

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2007-09-27 00:00

SPÓŁKA DNIAJames Bond przyciągnął nowych klientów do sieci sklepów odzieżowych

Od blisko miesiąca na rynku trwa misja specjalna filmowego Jamesa Bonda (Pierce Brosnan), na zlecenie Vistuli & Wólczanki (V&W). Nowy wizerunek sieci z męską odzieżą to tylko element strategii firmy. Przekształca się ona z dystrybutora dwóch dobrze rozpoznawalnych marek odzieżowych w dużego operatora wielu innych. Wiadomo, że duży może więcej, ale firma jeszcze nieraz weźmie inwestorów z zaskoczenia, jak słynny agent 007. Złotymi strzałami ma być modernizacja sieci, wysokomarżowy asortyment i przejęcia.

Rafał Bauer, prezes V&W, podkreśla, że choć misja agenta trwa dopiero miesiąc, już przyniosła rezultaty. Wskaźnik wejść do sklepów w porównaniu z takim samym okresem ubiegłego roku wzrósł w tym czasie o 100 proc. Prezes zapowiada, że idzie za tym wzrost sprzedaży, ale nie ujawnia szczegółów. Jego zdaniem najważniejsze jest, że kampania spełniła jeden z głównych celów: znacznie wzrosła świadomość marki i zainteresowanie ofertą V&W przez nowych klientów.

Zaszły zmiany w strategii rozwoju sieci dystrybucji. Zamiast dynamicznego wzrostu liczby sklepów spółka stawia na przebudowę i powiększanie najlepszych lokalizacji w celu zwiększenia ich efektywności. Face lifting przechodzą Domy Centrum. Otwierane są również lokalizacje w ramach tej sieci (trzy nowe w połowie października). Ważne zmiany zachodzą w ofercie, która jest systematycznie poszerzana. W sieci V&W pojawiają się stroje „casual”, zegarki i kolejne gadżety mające dawać spółce wysoką marżę. Zdaniem prezesa, V&W ma potencjał do wzrostu organicznego na poziomie 10–15 proc. rocznie. Jednocześnie nowy asortyment ma zaowocować dalszym wzrostem marż (po I połowie 2007 na poziomie netto przekroczyły one 10,5 proc).

Spółka zapowiada rozwój przez przejęcia. Rafał Bauer przyznał, że emitent negocjuje z trzema firmami, które ewentualnie poszerzą grupę V&W. Prezes nie ujawnia nazw swoich celów, ale są to firmy dysponujące detaliczną siecią dystrybucji. Jeśli rozmowy zakończą się pomyślnie, spółka będzie chciała sfinansować przejęcia z nowej emisji akcji. Na razie nie planuje ekspansji zagranicznej. Jednak prezes zapowiada, że w końcu nastąpi moment, kiedy rozwój będzie tego wymagał. Uważa, że warunkiem udanego wejścia na rynki zagraniczne jest silna kampania marketingowa i odpowiednia skala działalności, odzwierciedlona wypracowywaniem w roku 100 mln zł wolnych przepływów gotówkowych (FCF). Przy szacowanych na ten rok 35 mln zł spółka ma jeszcze sporo do zrobienia w kraju.

Zdaniem Łukasza Musialskiego, analityka Beskidzkiego DM, wysokie koszty zaangażowania Pierce’a Brosnana zostaną zrekompensowane umocnieniem pozycji marki i znaczącym wzrostem sprzedaży produktów. Na poziomie całej grupy efekty współdziałania pojawiają się w zakresie logistyki, zakupów czy działań marketingowych. Wyniki finansowe spółki pokazują skuteczne wykorzystanie boomu gospodarczego i zwiększających się wydatków konsumpcyjnych.

co dalej

Cel: miliard

V&W z przychodami 1 mld zł? Po analizie planów spółki nietrudno wyobrazić

sobie taką perspektywę.

Sebastian Gawłowski