Vitkovice grożą skargą do ETS

Marta Filipiak, KJ
opublikowano: 03-10-2005, 00:00

Dostawca stali narzeka na opieszałość polskich sądów, bo od lat nie może wyegzekwować należności. Grozi skargą do unijnego trybunału.

Vitkovice Steel, która dostarczała blachę do produkcji statków w szczecińskiej Porcie Holding, traci cierpliwość, czekając na spłatę wierzytelności. Grozi złożeniem skargi do unijnego trybunału.

— Możemy poczekać jeszcze pół roku, może rok, ale w razie braku jakichkolwiek postępów złożymy pozew w związku z nieskutecznością polskich sądów w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości (ETS) — mówi Jaroslav Pinkava, szef działu prawnego Vitkovice Steel.

Przedstawiciele spółki uważają, że Porta Holding, sprzedając spółkę Allround Ship Service (ASS, obecnie Stocznia Szczecińska Nowa — SSN) za symboliczną złotówkę, naraziła wierzycieli na stratę. Wątpliwości budzi także sposób umorzenia należności podatkowych skarbu państwa wobec ASS.

— Podniesienie kapitału w zamian za aport w postaci wierzytelności przysługujących skarbowi państwa z tytułu podatków jest prawnie niedopuszczalny — uważa Jaroslav Pinkava.

Tylko syndyk

Zadłużenie ma swój początek w 2000 r. kiedy zawarto umowę na dostawę blachy.

— Początkowo zadłużenie z tytułu dostarczonych przez nas blach wynosiło 5,131 mln USD, część z nich odzyskaliśmy. Obecnie do spłacenia jest 4,31 mln USD. Na liście wierzycieli, a właściwie jej projekcie, zajmujemy w swojej grupie drugie miejsce po Cegielskim — wyjaśnia Petr Konderla, członek zarządu Vitkovice Steel Polska.

Vitkovice nie zgadzają się także z przejęciem przez bank WestLB i PKO BP dwóch statków. Spółka uważa, że jako właściciel blachy jest także współwłaścicielem statków. Co ciekawe, w tej sprawie do sądu wystąpił również syndyk, podobnie jak w kwestii sprzedaży ASS.

Banki twierdzą natomiast, że przejęły prawne zabezpieczenia przewidziane umową, a dostawcy upadłej stoczni mają prawo dochodzenia roszczeń u syndyka. Pod ten sam adres odsyła Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP), która przejęła Stocznię Szczecińską Nową — następczynię Porty Holding.

— Stroną w sporze jest wyłącznie syndyk reprezentujący stocznię Porta Holding, bo wierzytelność powstała przed utworzeniem SSN — mówi Arkadiusz Krężel, prezes ARP.

Syndyk jednak jeszcze miesiąc temu utrzymywał, że „czeska spółka nie zwróciła się o współpracę z biurem syndyka w jakiejkolwiek sprawie”. Czy cokolwiek zmieniło się w ostatnich dniach — nie wiadomo.

Brak efektów

Zarzuty zaowocowały kilkoma postępowaniami.

— Na początku proponowaliśmy ugodę, jeszcze przed podjęciem kroków sądowych, a także później — przed sędzią — mówi Petr Konderla.

Teraz trwają m.in.: postępowanie o zapłatę przeciwko syndykowi Stoczni Szczecińskiej Porta Holding przed Sądem Okręgowym w Szczecinie, postępowanie karne o popełnieniu przestępstwa przywłaszczenia materiałów przez WestLB Polska oraz PKO BP.

— Wszystkie utknęły bez rozwiązania — mówi Petr Konderla.

To właśnie skłania przedstawicieli Vitkovic do zwrócenia się o pomoc do Brukseli. Spółka sceptycznie odnosi się też do powstania Korporacji Polskie Stocznie.

— Jej tworzenie jest logiczne dopiero po „wyczyszczeniu” wszystkich niejasnych spraw. Jeśli korporacja powstanie, może tylko skomplikować zaspokojenie wierzycieli — mówi Jaroslav Pinkava.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak, KJ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Vitkovice grożą skargą do ETS