Przed wybuchem pandemii koronawirusa Europcar, jedna z większych wypożyczalni samochodów na Starym Kontynencie, cieszyła się sporym zainteresowaniem potencjalnych inwestorów, szczególnie firm z segmentu private equity. Obecnie, mając na uwadze kryzys jaki dotknął całą branżę motoryzacyjną i transportową znalezienie nabywcy może być bardzo trudne.

W ubiegłym roku Europcar zatrudnił doradców i powołał komitet, który ma rozważyć kolejne kroki po tym, jak jego największy akcjonariusz, Eurazeo SE, ostrzegł przed potencjalnym wyjściem z agencji wynajmu samochodów.
Eksperci podkreślają, że Europcar zapewniłby VW dostęp do dodatkowych kanałów sprzedaży dla nowo powstającej floty elektrycznej, tym bardziej, że nie jest jasne, jak kształtuje się wartość tych pojazdów po ich eksploatacji przez kilka lat.
Ewentualne złożenie oferty i zakup Europcar przez Volkswagena oznaczałby powrót firmy na „stare śmieci”. Niemiecki gigant motoryzacyjny sprzedał bowiem Europcar w 2006 r. firmie Eurazeo za 1,26 mld EUR. Obecnie jego wartość rynkowa wynosi około 420 mln EUR.