Pomimo przeceny o 20 proc. w poniedziałek nie ma wciąż wielu chętnych na akcje Volkswagena. We wtorek tanieją o ponad 4 proc. na początku sesji. Inwestorzy czekają jak rozwinie się sytuacja dotycząca sprawy fałszerstw danych o emisji spalin aut marki volkswagen i audi wyposażonych w silniki diesla. W USA grodzi za to niemieckiemu koncernowi kara wysokości nawet 18 mld USD, przy wartości rynkowej spółki sięgającej 63 mld EUR (70 mld USD).

We wtorek władze Korei Południowej zapowiedziały, że zbadają poziomy emisji dwóch modeli z silnikami diesela Volkswagena i jednego wyprodukowanego przez Audi. Francuski minister finansów Michel Sapin powiedział tymczasem, że potrzebne jest dochodzenie w tej sprawie na poziomie europejskim, dodatkowo rozszerzone także na francuskich producentów aut.
Tymczasem analitycy zwracają uwagę, że akcje Volkswagena są wyjątkowo tanie. Były tanie nawet przed poniedziałkową przeceną. Wskaźnik cena/zysk wynosił tylko 7, a stopa dywidendy sięgała 3 proc. W piątek kurs Volkswagena był o 31 proc. poniżej 52-tygodniowego szczytu.