W 2000 r. PKB będzie rósł trochę szybciej

Marek Matusiak
19-01-2000, 00:00

W 2000 r. PKB będzie rósł trochę szybciej

SZYBCIEJ, ALE WOLNIEJ: Eksperci prognozują, że gospodarka wprawdzie będzie się rozwijać w szybszym tempie niż w ubiegłym roku, ale nie osiągnie dynamiki z lat 1995-97.

GUS dopiero za kilka dni przedstawi oficjalne, choć jeszcze wstępne, wyniki uzyskane przez polską gospodarkę w 1999 roku, ale niezależne ośrodki badawcze już po części dokonały podsumowania minionego roku. Jako pierwszy swe wyliczenia opublikował Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Autorzy, podobnie zresztą jak inni analitycy, zwracają uwagę na znacznie szybszy rozwój gospodarczy w IV kwartale 1999 roku niż w pierwszym jego półroczu. Można zatem domniemywać, iż osłabienie koniunktury w krajach Europy Zachodniej, podobnie jak skutki wcześniejszego kryzysu rosyjskiego, miało w tym okresie znacznie mniejszy wpływ na naszą gospodarkę.

EFEKTEM TEGO był wyraźny wzrost popytu, co doprowadziło do zwiększenia produkcji przemysłowej o 11,9 proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Dzięki temu w IV kwartale ub. roku produkt krajowy brutto zwiększył się aż o 6,3 proc. w stosunku do analogicznego okresu 1998 roku, a w całym 1999 roku wzrost ten wyniósł 4,1 proc.

JEŚLI ubiegłoroczną dynamikę PKB odnieść do lat 1995-97, ten sumaryczny wynik nie wydaje się imponujący. Trzeba jednak pamiętać, że w I kwartale wskaźnik wzrostu PKB wyniósł zaledwie 1,5 proc., w drugim zaś — 3,0 proc., a dopiero w trzecim osiągnął poziom 4,9 proc. W tym kontekście rozwój gospodarczy w 1999 roku był wyższy niż przewidywano przed kilku miesiącami.

WYNIKI TE jednak nie skłaniają do entuzjazmu. Zbyt wiele jest bowiem zagrożeń gospodarczych, które mogą zdestabilizować nasz dalszy rozwój. Jednym z najpoważniejszych jest wysokie — i ciągle rosnące — ujemne saldo obrotów bieżących bilansu płatniczego oraz niezrównoważony bilans handlowy. Zwraca uwagę przede wszystkim spadek eksportu w stosunku do 1998 roku, co jest nie tylko konsekwencją perturbacji koniunkturalnych w krajach naszych partnerów handlowych, ale też i małej atrakcyjności polskiej oferty eksportowej.

MIMO TO analitycy są umiarkowanymi optymistami w ocenie spodziewanych wyników gospodarczych w 2000 roku. Uważają, iż dynamika wzrostu PKB, wprawdzie nieco malejąca w ciągu roku, zapewni średnioroczny wzrost gospodarczy w okolicach 4,9 proc. W zasadniczy sposób wpłynie na to zwiększenie inwestycji i eksportu, przy jednoczesnym spadku wysokiego dotychczas tempa wzrostu spożycia indywidualnego. Zmieni się również struktura inwestycji — więcej będzie się inwestować w usługi, natomiast mniej w rozwój przemysłu.

NALEŻY SIĘ TEŻ spodziewać stopniowego spadku inflacji, choć raczej nie da się jej utrzymać na poziomie oficjalnie prognozowanym przez rząd. Na ograniczenie wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych powinno wpłynąć spodziewane zmniejszenie popytu krajowego, stabilizacja światowego rynku surowców oraz aprecjacja złotego.

SIĘGAJĄC ZAŚ DALEJ — perspektywy w 2001 roku w dużej mierze zależeć będą od działań podejmowanych obecnie, mających na celu ograniczenie deficytu w handlu zagranicznym. Panuje przekonanie, że rezerwy dewizowe skutecznie będą bronić kursu złotego, branie kredytów konsumpcyjnych stanie się mniej opłacalne, czego skutkiem będzie ochłodzenie popytu. Jeśli u partnerów handlowych z Europy Zachodniej utrzyma się dobra koniunktura, którą przez odpowiednią politykę proeksportową uda się wykorzystać — i jeśli wprowadzony zostanie skuteczny system zachęt do oszczędzania, to być może zostanie osiągnięta ścieżka długookresowego stabilnego wzrostu gospodarczego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Matusiak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / W 2000 r. PKB będzie rósł trochę szybciej